Witam,
Wsiadlem sobie do samochodu, przejechalem 2-3km i raptownie oswietlenie na tablicy mi rozjasnialo a za chwile wszystko przygaslo, zapalily sie niektore kontrolki na 50% jasnosci i przejechalem jeszcze tylko pare km i wszystko padlo (elektryka) po czym nie moge uruchomic samochodu bo nawet juz rozrusznik nie kreci.
Czy to wina alternatora czy moze z innego powodu dzieje sie cos takiego? Jesli alternator to jakie sa orientacyjne koszty naprawy?