Autor Wątek: Czy to alternator? (F)  (Przeczytany 11491 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

SlyCom

  • Gość
Czy to alternator? (F)
« dnia: 06 Listopada 2004, 21:07:34 »
Witam,

Wsiadlem sobie do samochodu, przejechalem 2-3km i raptownie oswietlenie na tablicy mi rozjasnialo a za chwile wszystko przygaslo, zapalily sie niektore kontrolki na 50% jasnosci i przejechalem jeszcze tylko pare km i wszystko padlo (elektryka) po czym nie moge uruchomic samochodu bo nawet juz rozrusznik nie kreci.

Czy to wina alternatora czy moze z innego powodu dzieje sie cos takiego? Jesli alternator to jakie sa orientacyjne koszty naprawy?

Wlodek

  • Gość
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Listopada 2004, 21:16:19 »
Hej
sprawdz pierw aku może cos nie tak a po drugie masy w wszystkich możliwych miejscach może gdzies nie  łaczy masa
« Ostatnia zmiana: 12 Maja 2007, 21:19:21 wysłana przez Miche »

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #2 dnia: 07 Listopada 2004, 09:38:00 »
Wyglada na przerwe w obwodzie albo zwarcie.Dla pewnosci odlacz alternator i zabezpiecz koncowke przewodu bo na nim jest napiecie prowadzone do aku.Podlacz inny akumulator i zobacz czy masz napiecie na pokladzie.Potem podlacz alternator i odpalaj silnik.

SlyCom

  • Gość
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #3 dnia: 07 Listopada 2004, 13:29:21 »
Odlaczylem przewod od alternatora i kontrolki pala sie normalnie, jak podlaczam na nowo wtedy znow na tablicy mam choinke.

Ta przerwa lub zwarcie jak mowil Carinus to mam nadzieje ze to diody a nie uzwojenie.

Chyba do elektryka wystarczy zawiesc sam alternator a nie ciagnac tam samochod?

Bisua

  • Gość
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Listopada 2004, 00:20:55 »
Cytuj (zaznaczone)
Chyba do elektryka wystarczy zawiesc sam alternator a nie ciagnac tam samochod?
poponowałbym jednak całą furką podjechac lepiej cała instalację sprawdzić  :wink:
« Ostatnia zmiana: 12 Maja 2007, 21:19:39 wysłana przez Miche »

SlyCom

  • Gość
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Listopada 2004, 12:08:26 »
Okazuje sie ze to padl regulator napiecia. Facet mowi ze nie mozna nigdzie tego dostac a nowy regulator kosztuje ponad 500 zlotych !

Macie pomysl skad takie cos zakupic taniej ??

BabciaEwa

  • Gość
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Listopada 2004, 17:03:11 »
A pytałes tutaj: www.mrfh.com.pl
« Ostatnia zmiana: 12 Maja 2007, 21:19:49 wysłana przez Miche »

SlyCom

  • Gość
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #7 dnia: 09 Listopada 2004, 12:58:46 »
mam alternator od cariny ale od jakiegos innego modelu bo wtyczka jest u mnie osadzona od gory a tutaj jakos z boku. kolo pasowe jest tez inne. Czy mozna przelozyc regulator napiecia z jednego do drugiego? nie bedzie problemu jesli beda inne parametry?

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #8 dnia: 09 Listopada 2004, 15:16:15 »
Mozna przełozyc,nic sie nie stanie.
« Ostatnia zmiana: 12 Maja 2007, 21:19:56 wysłana przez Miche »

nowosz

  • Gość
Odp: Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Kwietnia 2008, 09:34:34 »
Miałem podobną sytuację, Zagotował mi sie akumulator. Kupiłem regulator napięcia Bosha po regeneracji - 250 zeta :( Podróbkę oferowali mi za 400zł nowa - powyżej 500 złoty !

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #10 dnia: 22 Kwietnia 2008, 11:18:29 »
Szczęście w nieszczęściu, że pomimo takiego wzrostu napięcia nie sfajczyło Ci elektroniki.
Cari II, Mazda 626, Ave T25

Admin

  • Gość
Odp: Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #11 dnia: 22 Kwietnia 2008, 11:39:57 »
Mi tez udało sie zagotować aku w primie. Wymieniłem cału alternator na wersje z nowszego modelu. No i aku na nowy bo ten po zagotowaniu na wiele sie nie nadawał.

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #12 dnia: 22 Kwietnia 2008, 17:13:34 »
W sumie to akumulator wziął na siebie cały "atak dużego napięcia" i poległ jak bohater ratując pozostałe podzespoły. Już przy napięciu rzędu 20V płynął przez niego bardzo duży prąd, co ograniczyło dalszy wzrost napięcia na alternatorze.
Cari II, Mazda 626, Ave T25

nowosz

  • Gość
Odp: Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #13 dnia: 23 Kwietnia 2008, 08:23:33 »
No miałem szczęście :) Miałem włączone radio dość głośno i wszystkie nawiewy na maxa (bo było strasznie zimno ) i to wydaje mi się że uchroniło mnie od zjarania instalacji :) Jechałem tak z 40 km i to po niezłych dziurach. spaliły mi się raptem 2 żarówki.
Mój zagotowany akumulator (75A) zalałem do pełne założyłem kleme i... od razu odpalił :D i tak już śmigam 3 miesiąc bez problemu :P 

Offline dgolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 837
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy to alternator? (F)
« Odpowiedź #14 dnia: 25 Kwietnia 2008, 22:36:40 »
Troszkę na zdrowiu na pewno stracił, ale jak pali to nie ma co kasy wydawać na nowy. Prawda wyjdzie na jaw zimą (o ile coś takiego jeszcze w Polsce istnieje).
Cari II, Mazda 626, Ave T25


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl