Wiec tak:
Samochod byl kupiony w Polsce, wyprodukowany w Japonii. Jest to E11 4EFE kombi z poczatku '98 roku.
Jesli chodzi o rownomiernosc sily hamowania pomiedzy stronami, to jak pisalem ostatnio sprawdzili mi to na rolkach i wyszlo, ze hamulce zaczynaja dzialac w tym samym momencie, a przyrost jest liniowy. Prosilem, o powolne zwiekszanie sily hamowania, zeby mozna bylo zaobserwowac jak biora hamulce. Pomiedzy stronami byly jakies roznice, ale to praktycznie sprawy do pominiecia, rzedu do kilku procent.
Dzisiaj nad ranem, korzystajac z okazji pustych ulic, przeprowadzilem pare prob hamowania (wyjety przekaznik ABSu):
1. Hamowalem z dosc duzej predkosci (80-100kph) i staralem sie dosc plynnie zwiekszac sile hamowania, do uzyskania pierwszego poslizgu. W zaleznosci chyba od asfaltu raz slady zostawiala prawa strona, raz lewa, czasem obie na raz. Byly to wyraznie slady kol przedniego i tylnego. Samochodu nie sciagalo, ani nie obracalo.
2. Przy gwaltownym wdepnieciu pedalu wszystkie cztery kola zostawialy slady od razu.
Czyli wniosek taki, ze zblokowanie przodu i tylu nastepuje praktycznie w tym samym momencie, niezaleznie, czy pedal hamulca wciskalem z wyczuciem, czy gwaltownie.
Jesli chodzi o sprawdzenie tylnego czujnika na oscyloskopie, to zastanawialem sie nad tym, problem w tym, ze mam oscyloskop na ~220v. Czy da sie na podnosniku tak rozkrecic reka kolo, zeby odczyty mialy jakis sens?
Pozdrawiam.