Autor Wątek: toyota corolla rocznk 96 - hamulce (zapieczony zacisk)  (Przeczytany 13358 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

dawido

  • Gość
toyota corolla rocznk 96 - hamulce (zapieczony zacisk)
« dnia: 11 Czerwca 2008, 15:16:37 »
Witam kupiłem toyote miesiac temu  i mam taki problem . przy jezdzie cos sie stało z prawym przednim kokołem i zaczeło dymic z mijsca tarczowki , hamulec zaczał cieszko chodzic a zanim dojechałem do domu wogule przestał działac ... potem jak to wszystko ostygło to znow było wszystko ok .. ale cały czas sie nagrzewa strasznie i spowalnia jazde .. co to moze byc ? czy moge to naprawic sam?
« Ostatnia zmiana: 18 Czerwca 2008, 15:56:54 wysłana przez Radex E9 »

Offline Radex

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2611
  • Płeć: Mężczyzna
    • Widok - Modzelewscy
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Czerwca 2008, 16:38:23 »
trzeba zdjac kolo i sprawdzic co jest powodem tego zjawiska .. zapewne zapieczony tloczek .... klocki/ek docisniety jest do tarczy i to powoduje nagrzewanie a w miare nagrzewania metal sie rozszerza i jeszcze bardziej sciska itd ... jezeli czujesz sie na silach to musisz sciagnac kolo, rozebrac zacisk hamulca i sprawdzic (wyczyscic itd) ... jezeli nie wiesz jak sie do tego zabrac to lepiej podjedz do mechaniora ... godz i wszystko sprawdzi i naprawi a ty patrzac mu na rece nauczysz sie ;-)

Admin

  • Gość
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Czerwca 2008, 15:35:22 »
Albo tłoczek albo prowadnica. Tak czy inaczej, musisz rozebrac zacisk, do tego na 100% wymienic tarcze klocki i płyn.

Offline Bonzol

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Czerwca 2008, 21:27:30 »
Jeżeli tarcze nie mają głębokich rys i są proste nie ma potrzeby ich wymieniać.
Wysoka temperatura im nie szkodzi - do pewnych granic oczywiście.
Bonzol. Lubię pupcię mojej Rolki !!!

Offline Radex

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2611
  • Płeć: Mężczyzna
    • Widok - Modzelewscy
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Czerwca 2008, 23:20:25 »
ale plyn hamulcowy juz gorzej znosi wysokie temperatury ... jezeli klocki (nie starte)  i tarcze   (nie zwichrowane) to tylko plyn wymienic

Admin

  • Gość
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Czerwca 2008, 10:11:30 »
Jeżeli tarcze nie mają głębokich rys i są proste nie ma potrzeby ich wymieniać.
Wysoka temperatura im nie szkodzi - do pewnych granic oczywiście.

Jak sie dymiły to myslisz ze nie zrobiły sie niebieskie ?

Jesli były standardowe, a do tego nie czyszczona wentylacja tarczy to na 100% sa niebieskie i krzywe a taka przepalona tarcza do niczego sie nie nadaje.

Poza tym dawido napisał ze po drodze nie miał hamulaca a po wystygnieciu pojawił sie ponownie co sugeruje ze płyn sie zagotował.

Dlatego pisałem ze powinien wymienic wszystko. Koszty tarczy sa niewielkie a to jest nasze i innych bezpieczeństwo.

Offline Bonzol

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Czerwca 2008, 22:43:44 »
Ice ! Kolega nie napisał, że zrobiły się niebieskie. Znam przypadki, że tarcze dymiły, nie było hamulców i po wystygnięciu było wszystko O.K. Po co więc narażać się na niepotrzebne wydatki. Tym bardziej, że tak przetestowane tarcze są pewne (nie pękną i się nie powyginają )? Tarcze są projektowane przez producentów do pracy w ekstremalnych warunkach, firmówki mogą nawet się zaczerwienić ! Aby tylko nie chłodzić ich wodą ! I jak ostygną dalej nadają się do eksploatacji. Chyba, że mamy zwykłe żeliwne podróby z Allegro za 20 zł za sztukę  :grin:                                                 Co innego płyn i klocki.
Jeżeli kolega samodzielnie nie jest w stanie stwierdzić, czy tarcze i reszta układu nadają się do dalszej eksploatacji, niech skorzysta z pomocy jakiegoś zaufanego mechanika.
Sam kiedyś pisałeś, że podczas forsownej jazdy hamulce w twoim aucie dymiły i było O.K.
« Ostatnia zmiana: 16 Czerwca 2008, 22:47:22 wysłana przez Bonzol »
Bonzol. Lubię pupcię mojej Rolki !!!

Admin

  • Gość
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Czerwca 2008, 07:34:09 »
Tarcze są projektowane przez producentów do pracy w ekstremalnych warunkach, firmówki mogą nawet się zaczerwienić !

Oczywiscie ze mogą ale mówimy o tarczach firmowych a nie o standardach. Poza tym kto z wasz czysci te przestrzenie wentylacyjne tarczy ?! A własnie najczesciej to fys który sie tam zebrał odpowiada za dymienie i krzywe tarcze.
Najgorsze dla tarczy nie jest takie ostre hamowanie z duzej prekości czy nawet deptanie mocne przy dynamicznej jezdzie. Najgorsza jest jazda z noga na hamulcu albo zapieczone zaciski. Wtedy tarcza nagrzewa sie jednostronnie i krzywi.

Jeżeli kolega samodzielnie nie jest w stanie stwierdzić, czy tarcze i reszta układu nadają się do dalszej eksploatacji, niech skorzysta z pomocy jakiegoś zaufanego mechanika.

Albo klubowicza, który zawsze podjedzie i poradzi. Jak kolega może niech zrobi foto tarczy i bedzie wszystko jasne.

Sam kiedyś pisałeś, że podczas forsownej jazdy hamulce w twoim aucie dymiły i było O.K.

Tarcze swieciły na czerwono w corollce, ale to było brembo. A i tak po tej jezdzie klocki poszły do kosza :(

Offline Bonzol

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Czerwca 2008, 16:10:24 »
Ja czyszczę ! Jak tylko coś robię przy kołach, to zawsze przedmuchuję wentylację. Jak zdejmuję koło, to drutem wybieram rdzę. Wszystko w myśl - im zimniejsze, tym lepiej hamują. Co do zdjęcia, to jestem za. Znikną wtedy wszelkie niejasności. Prosimy więc kolegę o fotografię problemu.
Bonzol. Lubię pupcię mojej Rolki !!!

Admin

  • Gość
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Czerwca 2008, 23:15:29 »
Ja czyszczę ! Jak tylko coś robię przy kołach, to zawsze przedmuchuję wentylację. Jak zdejmuję koło, to drutem wybieram rdzę. Wszystko w myśl - im zimniejsze, tym lepiej hamują. 

Jestes jedna z niewielu osób które to robią

dawido

  • Gość
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #10 dnia: 18 Czerwca 2008, 09:21:06 »
Wszystko JUz wyjasnione .. byłem u mechanika... tarcze ok , płun ok tylko do wymiany klocki i zaciski przeczyscic i nasmarowac..  :) wiec nie było tak zle ..

Admin

  • Gość
Odp: toyota corolla rocznk 96
« Odpowiedź #11 dnia: 18 Czerwca 2008, 09:38:49 »
Wymiana płynu to nie wielki wydatek. Zmień go bo po zagotowaniu nie bardzo sie nadaje do czego kolwiek.

Offline Bonzol

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: toyota corolla rocznk 96 - hamulce (zapieczony zacisk)
« Odpowiedź #12 dnia: 18 Czerwca 2008, 16:15:48 »
Płyn pewnie od nowości nie zmieniany - koniecznie wymienić. A co chcesz smarować ? Klocki ? Ze smarem z daleka od hamulców !!!
Bonzol. Lubię pupcię mojej Rolki !!!

Offline Radex

  • Moderator
  • Toyot Zmotoryzowany
  • ******
  • Wiadomości: 2611
  • Płeć: Mężczyzna
    • Widok - Modzelewscy
Odp: toyota corolla rocznk 96 - hamulce (zapieczony zacisk)
« Odpowiedź #13 dnia: 18 Czerwca 2008, 16:23:40 »
przesmarowac zacisk po wyczyszczeniu ... easy Bonzol   <diabel>


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl