Możesz polecić coś dobrego?
Yaga
Mniej więcej w jednej cenie oferowane są spraye i atimizery (zwykły wpłyn w plastikowej butelce ze spryskiwaczem).
IMO atomizery są lepsze, bowiem pryska siętak jak każdym innym płynem do mycia szyb - chcesz więcej lejesz więcej, chcesz mniej, lejesz mniej. Nie ma też problemu z utylizacją pojemnika, a nawet można go kilkakrotnie wykorzystać.
Spraye są IMO gorsze, albowiem:
- po pierwsze żeby zadziałały należy nimi potrząsnąć, co na mrozie powoduje schłodzenie pojemnika do tak niskiej temperatury, że nawet w rękawiczkach czuć jaki jest lodowaty.
- po drugie, pokrycie całej szyby sprayem zajmuje dłużej, do tego najmniejszy wiaterek zwiewa chmurkęsprayu nie tam gdzie chcemy.