Witajcie (długie, sorki)
Walczęwłaśnie z podobnym problemem.
Moje autko to Carinka II 1990 (zabytek) z motorem 1.6 16V 4AFE, buda AT171, przebieg oficjalny 203k km, z czego sam zrobiłem ponad 140k. Auto jeździ tylko na benzynie.
Objawy: zimny silnik pracuje w miarępoprawnie (płynnie, nie szarpie, troszkęwysokie obroty zimą po uruchomieniu silnika - 2200-2500, ale to nie problem na dziś)
po rozgrzaniu silnika (teraz 3-5 minut jazdy) następujęprzełączenie (czuć jadąc, że delikatnie traci na mocy) i tu sięzaczynają sięproblemy. Auto nie chce przyspieszać na obrotach do 3 tyś., szarpie. Zależy od uruchomienia, czasem jest to bardziej odczuwalne czasem mniej. Niekiedy po kilkunastu minutach jazdy objawy ustępują, ale w większości wypadków nie.
Paliwko sprawdzane na różnych stacjach. Prędkośc maksymalna na poziomie 160-165, w zasadzie bez znaczenia czy jadęsam czy pełnym autem.
Jeżdzęod momentu kupna na półsyntetyku.
Spalanie moim zdaniem przyzwoite, na trasie nie przekracza 7l, na mieście jak jest ciepło poniżej 8l.
Ze swojej strony wymieniłem filtr powietrza, świeczki, przewody WN, kopułkęi palec
Obmacałem okablowanie na ile byłem w stanie.
Komputer nie zgłasza błędów.
Nie jest to sytuacja, która uniemozliwiłaby jazdę, ale nieco upierdliwa. Jakby jakieś pomysły będębardzo wdzięczny. Serwis w Olsztynie rozkłada łapki (najlepiej wymieniliby pół auta), lokalni magicy też nie potrafią znaleźć rozwiązania.
Starałem sięprzejżeć całe forum zanim zapytałem, ale gdybym coś przeoczył prosiłbym o wskazanie:-)
Jakbyście mieli pomysły co z tym począć, lub komu dać zarobić
Z góry dzięki i pozdrawiam
