Witam
Jako ze to moj pierwszy post moze sie przedstawie

Arek mi na imie

. Ostatnio mialem taki pomysl zeby kupic sobie autko. I tak kupilem Toyotke Corolle. Moja Carollinka :P. Jestem z niej bardzo zadowolony, tylko jak wiadomo jak na wiek 18 letniego samochodu cos trzeba naprawic/poprawic.
Autko jest z 1990r. Wersja Liftback. Silnik 1.6, a przejechane okolo 150 kkm. Sam nia juz przejechalem okolo 200km. I tak wyczulem 2 rzeczy. Jedna to jest :
1. Kiedy powiedzmy jadac na 3 biegu okolo 60 km/h puszczajac noge z gazu autko zaczyna mi tak dziwnie rwac. Z tego co wyczytalem na forum trzeba zaczac od kabelków wysokiego napiecia, pozniej swiece, niekiedy kiedy to nie pomoze to filtry i wtrysk. I tak jutro wybieram sie do mechanika na wymiane swiec. Teraz pytanie czy aby napewno to. Kable sobie sam sprawidzilem i wydaja sie ok. O swiecach poinformowal mnie jeszcze wczesniejszy wlasciciel wiec tak je wymieniam. Ale jak to nie bedzie to to ?? Prosze o napisanie co u was przeszlo naprawe - bo pare osob mysle ze mialo ten problem.
2. Cos mi stuka z tylu podczas skrecania i w prawo i w lewo. Z tego co mi sie zdaje to bedzie lacznik stabilizacyjny. Ale czy oby napewno to jak ja definitywnie slysze jakies jakby krecenie sie jakis elementow i ocieranie sie czegos o cos. Moze hamluce ?? stał 3 tyg nie ruszany przed kupnem.
Moze ktos ladnie skomentuje moze ktos da link do jakiegos postu ktory moze pominolem
Z góry dziekuje i pozdrawiam.