(Przepraszam za same skróty myślowe w poprzednim poście i bledy w pisowni - może administrator skoryguje).
Komputer jest uniwersalny i mierzy zużycie dla benzyny:
sposób 1 - na podstawie czujki ze zbiornika (sygnał zazwyczaj bierze sie gdzieś w rejonie liczników). Wpisujemy tylko że ta wartość to stan pełny, a potem niższy stan liczymy za 0. ale jak staniemy pod górkę, to wskaźnik nam kłamie na desce jak i zależny od niego licznik komputera. Nie spotkałem ludzi, korzystających z tej metody.
sposób 2 - na podstawie "wirtualnego" zbiornika. Podpinamy sie do wtryskiwaczy, wlewany pełen zbiornik i wpisujemy wartość pełnego, wyjeżdżamy go, wpisujemy 0. Prawie to samo, tylko wskazania zależne są od ogólnego czasu pracy wtryskiwaczy i górka tu nie jest przeszkodą. Mankament tylko w tym że za każdym tankowaniem musimy wcisnąć parę przycisków że właśnie zatankowaliśmy.
dla LPG działa tylko sposób 2, ponieważ rzadko można spotkać jakiś elektroniczny wskaźnik poziomu z którego można wziąć sygnał.
I tyle...
Pozdrawiam
