Witam wszystkich
Zwracam się z prośbą o poradę. Chodzi o kontrolkę ciśnienia w Previi D4d z 2001r. Podobne tematy były już poruszane, lecz mój wydaje mi się trochę inny. Auto ma na liczniku 170kkm i raczej na więcej nie wygląda (w ocenie mechanika zaznaczam)
Po zakupie w styczniu wymieniłem rozrząd, filtry i oleje. Nie wiedziałem jaki olej lał poprzednik wiec wlałem zalecany Castrol Magnatec 5W40 i założyłem filtr niestety jakiejś firmy Max za 15 złotych. Przejechałem 2,5 -3kmm bez żadnych problemów. Miesiąc temu rano odpalając kontrolka zgasła z opóźnieniem (5s). Następnego dnia to samo i później zapaliła się podczas jazdy. Wizyta u mechanika wykazała że padł czujnik. Wymieniłem i przy okazji pomierzono ciśnienie i jest ok. Przez dwa tygodnie miałem spokój i od tygodnia czas gaśnięcia stopniowo się wydłużał do 8-9s, a dziś zapaliła się znów podczas jazdy
Nie wiem gdzie jest przyczyna. Filtr, znowu czujnik czy może zły olej albo coś poważniejszego. Nadmienię ze poziom oleju jest niezmienny od wymiany, a silnik pracuje bardzo ładnie bez żadnych dziwnych dźwięków i odpala od dotyku zimny czy ciepły bez różnicy.