Pewnie jak pisze marcin to bardziej od temperatury silnika niż otoczenia ale doprecyzuję:
a więc niezależnie czy na dworze jest -5,czy+20 zawsze jest ten sam efekt ale tylko jeden raz.
Ruszam delikatnie i tak kolejno:
-1 na 2 pon. 2000 rpm
-2 na 3 ok. 3000 rpm
- dalej pon. 2000 rpm
Zatrzymuję się, ruszam tak samo jeszcze raz i zmiana następuje zawsze pon. 2000 rpm- temp. nie urośnie przecież przez 10 sekund, stąd wniosek że.... -no właśnie co to znaczy?
Pisze to jedynie jako ciekawostkę, pewnie gdybym ruszał zawsze trochę "żwawiej" i punkt zmiany poszedł w okolice 3000 rpm to bym nawet nie zauważył

A poza tym żadnych "wad " nie widzę więc specjalnie nie dociekam dlaczego tak jest

pzdr