Muszę odkopać temat bo pojawił się pewien problem w mojej Carinie

Wracając wczoraj od rodziny po przejechaniu 50km wskazówka od temperatury niespodziewanie poszła w górę (prawie do czerwonego). Musiałem się zatrzymać, otworzyć maskę, wiatrak przy chłodnicy zapierdzielał niesamowicie i słychać była takie szybkie cykanie cyk, cyk, cyk, cyk, cyk. Postaliśmy z 10minut, wiatrak się zatrzymał, wskazówka opadła do normalnego poziomu. Mówię, jedziemy a że miałem już niedaleko do domu więc tym bardziej nie było sensu dłużej stać po ciemku na awaryjnych. Przy dojeździe na działkę zobaczyłem, że wskazówka powoli znowu idzie w górę, ale schowałem auto do garażu i mówię, jutro się tym zajmę. Myślałem, że płyn z chłodnicy uciekł ale gdzie tam... zaglądam płyn jest (dolałem może z 50ml), olej jest, żadnych wycieków nie widać. Co może być przyczyną tego grzania?