odgrzeje troche kotleta co by sie podzielić swoimi spostrzeżeniami.
od kolejnej wymiany mineło 10 tys km.
Czas zmienić olej bo auto nie ma lekko.czeste odpały i krótkie odcinki, po rogrzaniu czeste wietrzenie itp.
W tamtym roku przed zlotem na szybko zalałem Castrola EGDE 5w30 bo musiałem to zrobic na JUŻ i nie było czasu zamawiać nic innego. i tak jak mówiłem, 10 tys zrobione, robie wymiane.
Czas na gromy dla tego oleju, mimo, że źródło pewne.
przez ten cały okres dolałem(uwaga) około 2.5l!!
dodam, że na innych olejach od wymiany do wymiany(ale co 15 tys km) nie dolewałem wiecej niz litr i to uważałem za normalne zurzycie biorąc pod uwage warunki uzytkowania.ale Castrol przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.do tego od około 2 miesiecy jak auto jest ultra zimne potrafia odezwać sie zawory przez pierwsze 500m jazdy, co również nie wystepowało wcześniej mimo, że poprzednie zimy były duzo ostrzejsze.
Olej czarny jak smoła, syf i malaria.
jutro zamawiam :
http://allegro.pl/millers-oils-xss-5w30-5l-sklep-zmienolej-i2979752664.htmlwiem, że sporo osób i aut jeździ na takim samym oleju i są zadowoleni,(nawet sam uważałem, że niektórzy troche przesadzają) ale ja Castrolowi mówie pass.
to nie honda, żeby żłopać olej w takich ilościach przy przebiegu 108 tys km.