Autor Wątek: O rolkach z bardzo dużym przebiegiem....  (Przeczytany 19361 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gosiek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1362
  • Płeć: Kobieta
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #15 dnia: 28 Grudnia 2004, 11:57:09 »
Sorry ale jakie są podstawy by oceniuać że nowe Toyotki będą mniej wytrzymywały :?:  :?:  :?:

Są za młode by miały przebiegi po kilkaset km - na prawidłową ocenętrzeba będzie poczekać jeszcze kilka latek...

BTW mój Grzechotnik właśnie zbiliża siędo 60 kkm (jak na 2 lata to chyba niezły wynik)...

dEF

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #16 dnia: 28 Grudnia 2004, 14:23:31 »
Oceniac mozna juz po obecnych przygodach vide parowanie reflektorow ;).

Offline E9

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1748
  • Płeć: Mężczyzna
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #17 dnia: 28 Grudnia 2004, 14:30:07 »
PUK PUK Panowie - trzymajcie sie tematu...

macie pisac co komu coś nawala a nie polemizować na temat oceny samochodu rocznego czy 12-letniego

ja musze w swojej tylko wymienic gumki na wachaczach i nie bedzie pukać, oprócz tego lekko klekocze fotel pasażera,

 8)

Connect 1.8TDCi 109KM i 260Nm by Vtech :)
Tego słucham - http://www.polskastacja.pl - Lata 80-90

Madzia83

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #18 dnia: 29 Grudnia 2004, 08:47:44 »
Ja muszęwymienić gumy na tulei przedniej prawej i może lewej :) Pikuś  :-DD

Krzysiek_Sz

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Grudnia 2004, 09:11:51 »
W moim aucie (mam go od lutego - wtedy miało 113 tys przebiegu) wymieniono za czasów poprzedniego właściciela:
- uszczelniacz wału od strony sprzęgła,
- korektor siły hamowania,
- gumowe osłony amortyzatorów
(wszystko w okolicach 100 tys km do tego czasu tylko regularne przeglądy)
Obecnie mam 140 tys przejechane. Od momentu zakupu auto bierze ok 0,3 l oleju na 1000 km (dość długo jeździła na Castrolu SLX). Na razie zostajęprzy dolewaniu oleju (w tej chwili zalewam Mobilem 5W-50).
Co w niedalekiej przyszłości jest do zrobienia:
- sprzęgło - dość późno zbiera i klekoce na biegu jałowym,
- łożysko skrzyni na wałku wejściowym od strony sprzęgła - szumi
- łączniki stabilizatora - przód i tył, amortyzatory - nasze idealne drogi ;)
- tarcze hamulcowe + klocki - są to pierwsze tarcze i drugie klocki, odkąd kupiłem rolkę(prawie 30 tys przebiegu) klocki zużyły sie o ok 2 mm - to mi imponuje, tarcze osiągnęły min grubość,

Sumując - jest dobrze ale nie idealnie - co prawda nic sięnie sypie tak żeby wyłączyć auto z eksploatacji, ale trzeba regularnie sprawdzać poziom oleju i ogólnie z większą troską podchodzić do rolki - na pewno sięodwdzięczy. Poza tym pewne niedostatki rekompensuje niskie spalanie (latem na dojazdy do pracy wychodzi 5,7 - 6,2 l Pb /100 km, zimą do 6,9 l) oraz żwawy silnik i uniwersalne nadwozie.

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #20 dnia: 30 Grudnia 2004, 20:22:06 »
Cytat: Krzysiek_Sz
Sumując - jest dobrze ale nie idealnie - co prawda nic sięnie sypie tak żeby wyłączyć auto z eksploatacji


Cudów nie ma jak sie szuka to zawsze cos sie znajdzie a to sie zurzywa a to szumi a to puka stuka itp.
U mnie trzeba bedzie pomyslec nad jakimis KAYAB-ami na wiosne :-)
A to ze delikatnie szumi przy wcisnietym pedale sprzegla łozysko wyciskowe to nie spedza mi powiek ze snu i ani mysle jak na razie o wymianie sprzegła

pozdr.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl

p_flori

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Stycznia 2005, 23:16:42 »
O tak cudów nie ma. I nie ma co wierzyć reklamom -
Cytuj (zaznaczone)
To podpucha -Widziałeś kiedyś zepsutą Toyotę?

O tak widziałem - swoją.
Pewne elementy wykonane w japońskich wozach to buble myślę, lub mało wytrzymałe. Napiszcie ile razy np. wam zepsuł sięnapęd wycieraczek.
Corolka wujka - 140 kkm
Moja - 160 kkm i spadają cięgna z przegubów (te p.... angielskie plastiki sięwyrobiły).
Podobna awaria w Nissanie P 180 kkm, Nissanie Suny 150 kkm - bo chyba ten sam producent elementu! Tymczasem mam już trzecią usterkę, tego typu, pierwszą w Toyocie, a alement który pada wygląda tak samo - badziewiasty plastik nawleczony na metalową gałkę. Przecież wiadomo, że to długo nie pociągnie.
sorry za przynudzanie, ale o mało dziś nie zginąłem przez wycieraczki co wysiadły w najbardziej nieodpowiednim momencie.

Pozdrawiam

Bartek72

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #22 dnia: 03 Stycznia 2005, 20:59:08 »
Cytuj (zaznaczone)
113 tys. - tarcze hamulcowe + klocki - sa˛ to pierwsze tarcze i drugie klocki, odka˛d kupi?em rolke˛ (prawie 30 tys przebiegu) klocki zuzÿy?y sie o ok 2 mm - to mi imponuje, tarcze osia˛gne˛?y min grubos´c´

Przyznam, ze mi to tez imponuje.
 :aclap
W moim poprzednim samochodzie (Peugeot 206 - 67tys.przebiegu) mialem juz drugie tarcze, a czwarte klocki.
Acha - nie nazywam sie Colin McRae ani Marcus Gronholm.
 :aduh Yyyyy.. a poza tym to troche nie na temat.
Przepraszam. :modlitwa

Krzysiek_Sz

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #23 dnia: 04 Stycznia 2005, 07:45:55 »
Cytat: Bartek72
Yyyyy.. a poza tym to troche nie na temat.

Jak nie ??  :D  - toż to krótka rozprawa o wyższości rolek z dużym przebiegiem nad innymi autami  :aclap

Offline mandes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.toyota-starlet.prv.pl
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #24 dnia: 04 Stycznia 2005, 11:28:55 »
Moja bryczka ma niecałe 200 tyś km i złego słowa o niej nie napiszę. Przeglądy jej robięregularnie co 10 tyś km i dalej w drogę. Rocznie nabijam jej jakieś 30-35tyś km.

Aha zapomniałem wspomnieć że mechanik u którego serwisujęswoją Toyę, jeździ 10-cio letnią Camry 3.0 V6 z przebiegiem 700 tyś km !!! (bez remontu silnika). I wszystko pracuje jak w szwajcarskim zegarku. :)

Madzia83

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #25 dnia: 04 Stycznia 2005, 11:43:31 »
mandes bo wszystko zależy jak dbali poprzedni właściciele - ja też prawie nic nie muszęprzy mojej robić.

Yaga

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #26 dnia: 04 Stycznia 2005, 11:59:37 »
Czytam i zazdroszczę. :D Fajnie jest miec takie niezawodne maszynki. Nie, żebym na swoją narzekała, ale obawiam się, że my za 10 lat tego o naszych Toyotach nie będziemy mogli powiedzieć. Coraz częściej słyszy się, że wraz z przeniesieniem produkcji do Europy skończyła sięniezawodność tej marki.
Poza tym teraz po części taka jest polityka producentów (mam na myśli wszelkich producentów, nie tylko samochodów): nie ma co robić niezniszczalnych rzeczy, bo jak sięnie zepsują, to klienci nie będą mieli potrzeby kupowania nowych, więc nie bedziemy mieli dla kogo ich produkować. Tych, którzy kupują wszelkie nowiki jest niewielu, więc trzeba tak zrobić, żeby za kilka lat musieli do nas wrócić z kasą po nowe klamoty.  :)

Offline mandes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.toyota-starlet.prv.pl
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #27 dnia: 04 Stycznia 2005, 14:03:28 »
Święta racja Yaga. Kiedyś robiło sięna jakość, dzisiaj na ilość. Poza tym z wiarygodnych źródeł wiem, że 75% obrotów koncernów samochodowych uzyskanych jest ze sprzedaży części zamiennych.

posprzątałem- Smok

p_flori

  • Gość
O rolkach z bardzo du¿ym przebiegiem....
« Odpowiedź #28 dnia: 11 Stycznia 2005, 19:26:45 »
Dziś wsiadam do auta- i wsiąść nie mogębo moje drzwi od kierowcy sięnie otworzą i nie jest to mróz, bo tej zimy jest 5 st C powyżej zera. Wsiadam przez drzwi pasażera. 3 dni temu wjechałem w dziure i odpadło lusterko wsteczne od szyby. Czy to fatum? Auto mam od 3 miesięcy, stale przy nim cos robię, wymieniłem 3 żarówki (od wstecznego, lewy kierunkowskaz, pozycyjną przednią). Żre olej, że nie wsponmęo - układzie lambda itd. O wycieraczkach już pisałem. Ledwo sie z nimi uporałem - przestał sięzwijać pas bezpieczeństwa lewy tylny. zaczynam mieć kochani zwolennicy i zakochani w Toyocie dosyć tego auta. jeszcze paręnumerów i utopięszmatęw Wiśle lub co najwyżej sprzedam - a tanio.

slawomirm

  • Gość
moze
« Odpowiedź #29 dnia: 20 Stycznia 2005, 13:55:27 »
po czesci sie z wami zgadzam, ale wydaje mi sie,ze dzisiaj produktu w zalozeniu mja byc mniej trwalsze niz kiedys, poniewaz rynek jest jeden i trzeba myslec caly czas o przyszlej (dlugoterminowej sprzedazy) wiec zarowno auta jak wszystkie komponenty sa wysokiej jakosci lecz ich zywotnosc jest stosunkowo mniejsza niz te spred kilku-kilkunastu lat. czy moja teoria jest prawda? nie wiem, ale z moich obserwacji wynika,ze ma duze uzasadnienie. to co napisalem to duze uproszczenie, ale .....
pozdr


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl