Słuchajcie. Nie chodzi o pokorę, ale o nazywanie spraw tak, jakimi są w rzeczywistości. Zakładam się że każdy kto przesiądzie się z 1.6 Valve do 1.2T dostanie dużego banana na twarzy. A że trudno do pewnych rzeczy przed samym sobą się przyznać i z tym pogodzić, to już insza inność. I chciałem dodać że fatalna elastyczność Valve to również sprawa bezpieczeństwa jego pasażerów. Nikt mi nie powie że nie ma sytuacji na drodze gdzie ma to kluczowe znaczenie.