Ja bym użył odkurzacza i wężyka o niewielkiej średnicy, który mocujemy do węża odkurzacza.
To była jedna z opcji, którą miałem wdrożyć. Tylko akurat daleko od prądu byłem.
Druga to taśma dwustronna na drucie. Niestety żarówka przyklejała się zawsze nie w tym miejscu co trzeba, czyli w poprzek do otworu.
Powiedz jak ci się to udało? Moja jeździ jako zapas w środku lampy od wiosny 
Udało mi się za pomocą wysuwanego teleskopowo wskaźnika( jak antena radia w magnetofonach) zakończonym magnesem. Magnes złapał za druciki żarówki i ładnie ustawia wtedy żarówkę względem otworu. Ja wyciągałem z prawej strony. Polecam zrobić sobie więcej miejsca dla dłoni, wyciągając lewarek i blachę, która go trzyma. Jest na jednej śrubie. Zażyć coś na uspokojenie, bo zapewne .urwami będziesz rzucał

. powodzenia