Jeśli zespół wałków nie ma luzów, to ja remontowałbym obecny, a nie zakładał nie wiadomo co. Położysz jakieś 3kzł na części i będziesz wiedział, czym jeździsz.
Najpewniej zdecyduję się na remont silnika. Dodam, że ma już prawie 340tys.km. z czego 180tys. na LPG więc liczyłem się z tym, że w każdej chwili może paść.
Ale może najpierw opiszę co mu dolega.
Dwa dni temu w trakcie jazdy zaczęło coś metalicznie stukać podczas przyspieszania/dodawania gazu na postoju. Z duszą na ramieniu powróciłem do domu. Jechałem delikatnie używając gazu, bo wtedy nic się nie działo. Wyglądało to jakby przestawił się zapłon, ale stuki pochodziły z jednego cylindra. Wstępna weryfikacja dolegliwości to stuki w górnej części 1-go cylindra (99% głowica). Świece sprawdzone. Może któryś zawór? Albo najzwyczajniej przewód zapłonowy 1-go cylindra? Nie jestem praktykiem, ale może to być charakterystyczny objaw jakiejś innej dolegliwości tego silnika. Dlatego jutro jadę do mechanika w Otwocku ul. Kraszewskiego 6, do którego numer znalazłem w jakimś starym wątku na naszym forum. Wiecie coś na temat tego warsztatu?
(Ale chyba ten wątek muszę przenieść do innej kategorii? Tylko jak?)