Podczas pierwszego hamowania wyszło 80KM i jak się dowiedziałem to,że "turbina przeładowuje", czyli przycina się prawdopodobnie zmienna geometria w turbinie(widać to było na wykresie mocy/momentu). Po trzecim hamowaniu wyszło 86KM i już tego efektu nie było - oczywiście te hamowania odbyły się zanim cokolwiek zostało zmodyfikowane.
Obserwowałem wydech przy tych hamowaniach - tylko raz puścił małą chmurkę i to było właśnie w momencie tego przycięcia.
Poza tym zero dymu. I tak jak pisałem wcześniej powyżej 3000 obr/min występuje delikatne dymienie.
Nie chcę na razie rzucać nazwami firm, bo chciałbym mieć pewność, że nie jest to wina turbiny - a w tym momencie takiej pewności nie mam.Tym bardziej, że moment obrotowy jak widzę jest bardzo podobny do tych, które tutaj Wasze 1.4 D4D uzyskały.
Auto jest z polskiej dystrybucji, więc mam wszystko udokumentowane( przebieg 154 000km),więc wydawało by się,że silnik raczej na nic nie choruje.
Modyfikacja zrobiona była po to, aby troszkę ożywić to auto, bo jeździ się nim całkiem przyjemnie, aczkolwiek jet troszkę ospałe.
Koszt modyfikacji to 750 zł