Oj, to taka noga jak moja.

Co do dotarcia - zależy jak będziesz docierał: im delikatniej, tym dłużej. Powiedzmy, że między 1,5 a 5 tys. km, sam zauważysz kiedy będzie "jechać lżej i spalać mniej".
Ile pali - zależy. Może i 5-tkę bez problemu na trasie, może 8-9 w mieście, a może i 13 na trasie i w mieście.
I zależy jakie miasto, na co większość nie zwraca uwagi i przekrzykują się, że temu mniej a temu więcej - skoro jeden ma całe miasto w dwupasie, a drugi co 100 m światła, to niedziwne, że wyniki skrajnie różne. A i obuwie również ma znaczenie. Albo jest ciężkie i przyjemność z jazdy wysoka albo lekkie i przyjemności... brak.
Obroty są każde bezpieczne, ja raz na jakiś czas nawet przy docieraniu dojeżdżałem do 6-tki na obrotach, źle jest docierać jak się muli auto. Nie ma czegoś takiego jak "niebezpieczne obroty". Jak dasz za wysoko, to wiadomo, że odetnie. A nikt normalny ciągle na 6 tys. obr. nie jeździ.
Jeździj normalnie i tyle.