Mnie się za specjalnie nie podobała, a kupiłem.

1,6 i 1,8 będą palić podobnie, ale w 1,8 zdecydowanie bardziej czuć moc. Z drugiej strony jak jeździsz bardzo spokojnie, to 1,6 będzie mniej palić, ale nie jakoś dużo mniej. Generalnie jak nie potrzebujesz czuć mocy pod maską, to z 1,6 da się żyć.
Plastiki są... jakie są. Z tym że u mnie nic nie trzeszczy - już bardziej rolki dachu szklanego, ale z tym sobie poradziłem (o czym pisałem)

Żarówki - oczywiście, że można samemu wymienić, nawet na drodze: łatwiej jest po stronie pasażera, trudniej (ciaśniej) po stronie kierowcy, ale bez problemu się da bez serwisu (no, chyba, że masz dłonie majstra, co 30 lat pracował na budowie)

Są bardzo dobrze świecące H11 dla mijania, HB3 dla długich i H11 dla p.mgielnych.
Kupuj!
Kupuj, póki Toyota nie pójdzie w turbo (benzynowe). Tak napisał ostatni Auto-Świat i mam nadzieję, że to tylko kaczka dziennikarska...