No właśnie bis24, zasadniczo chodzi o to, że - z pełnym szacunkiem - tym czym raczysz współczytelników opowieścią pt. "wydaje mi się" oraz "moim zdaniem" - to w większości przypadków nie ma nic lub niewiele współnego z rzeczywistością.
Reasumując - jeśli nie ma w OWU mowy o takim przypadku (niezapięte pasy vs. szyba), to ubezpieczyciel MUSI wypłacić. Bo
najważniejszy dział OWU jaki powinno się czytać brzmi "Wyłączenia odpowiedzialności".
A inną sprawą jest wymigiwanie się od słusznie pojętej odpowiedzialności ubezpieczyciela - to może zrobić każdy. Albo żaden. Ale to jest, powtarzam, zupełnie inna historia.
Nota bene, znam przypadki, jak PZU wprowadziło dzisiejszy model OWU AC (dość korzystny w porównaniu do konkurencji w pewnym sensie dla klienta, choć nienajtańszy, rzecz jasna), to autentycznie zapomniało w wyłączeniach dać zapis mówiąc o usterce, zużyciu eksploatacyjnym.
I znam przypadki - akurat Toyoty

- że ludziska naprawiali silniki czy inne poważne naprawy rzędy xx.000 zł na koszt auto-casco. Tylko dlatego, że nie było takiego wyłączenia.
I z pełnym szacunkiem - nie teoretyzuję. Mówię z autopsji i praktyki ludzi i przypadków mi znanych.
