Na postoju, jak zrobię to naprawdę gwałtownie to coś tam niby puknie. Ale tak, że robiąc taką gimnastykę na fotelu to się właściwie tego puknięcia spodziewam. Próbowałem też szarpać fotel (nie siedząc na nim) ale też podobnie - są tam jakieś odgłosy ale raczej nie związane z usterką*. W czasie jazdy na 100% nic nie puka w fotelu. Chyba, że u mnie się to będzie pogłębiać. Mógłby Milos napisać czy miał podobne przeboje.
* porównuję do mojej Hondziawki bo miałem tak, że na początku pukało, potem pukało i fotel się ruszał do przód-tył. Wymieniali jakieś plastikowe rolki na gwarancji i z tego co wiem to był standard. Pytałem wtedy w ASO to te rolki kosztowały chyba 8 złotych. Mi to wyskoczyło tam po ~2 latach (~30000 przebiegu) i potem się już nie powtórzyło.