Autor Wątek: Eibach pro kit  (Przeczytany 11922 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Eibach pro kit
« Odpowiedź #15 dnia: 17 Maja 2012, 20:49:05 »
Pewnie każdy z Was ma po troszku racji ze względu na swoje doświadczenia. Nie ma sensu się kłócić tylko rzeczowo przejdźcie do tematu. Red, nie wycofuj się z dyskusji skoro się do niej przyłączyłeś. Wiele osób na forum uważa Cię za człowieka dokładnego i precyzyjnego, więc udowadniaj swoje racje. Manstil, oczywiście Ty również to rób. Ze swej strony jako totalny przeciwnik obniżania, utwardzania, robienia z auta kosiarki, zakładania opon  225x20 itp… chętnie poczytam o Waszych spostrzeżeniach. Proszę raz jeszcze nie kłóćcie się, życie jest zbyt piękne, korzystajcie z tego……
Pozdrawiam

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Eibach pro kit
« Odpowiedź #16 dnia: 18 Maja 2012, 09:01:29 »

Mistrzu mój, ja nie chcę, ja mam rację. Zapomniałeś przypadkowo doprecyzować wypowiedź. A dokładnie jakie sprężyny założyłeś i w jakim stanie były pozostałe elementy zawieszenia.


Bzdury piszesz, proponuje czytać wypowiedzi ludzi z którymi próbujesz dyskutować:
Cytuj (zaznaczone)
najlepszy przykład to moje t25, które w pierwszej wersji miało do seryjnych amorów założone H&R i strach był tym jeździć

Co do stanu technicznego zawieszenia i całego samochodu, wysil się, spójrz w galerie Avensis Red Pointa i poczytaj jaki auto miało przebieg, ile lat, skad sie wzieło, gdzie bylo serwisowane i jak zadbane. Mogłby Ci oczywiście napisać to wszystko tylko Ty zaraz stwierdzisz że jako moderator na pewno trzymam stronę Red Pointa.

Przy okazji, oskarżasz Red Pointa, że próbuje Cie ośmieszyć przedstawiając suche fakty, a z Twoich postów zalatuje ironia na kilometr. Najwyraźniej jesteś jednym z tych co wie wszystko najlepiej. Powodzenia
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

manstil

  • Gość
Odp: Eibach pro kit
« Odpowiedź #17 dnia: 19 Maja 2012, 12:56:17 »
Wracamy na ziemię!
I proponuję zakończyć dyskusję ad personam. Posłużę się żartem "nie wiem co bierzecie ale zmieńcie dealera" ;) Poziom paranoi zaczyna być powalający. Mam wrażenie, że obaj stanowicie typowy produkt: im mniej kompetencji tym większy i agresywniejszy specjalista. Zresztą w Polsce każdy kierowca zna się bardziej niż mechanik na mechanice.
Czytam wypowiedzi osób, z którymi dyskutuję. Ze zrozumieniem. Uważnie przejrzałem stosowne wątki.
Drogi eddie, wysiliłem się i sprawdziłem wszystko o czym napisałeś i to przed tym jak zwróciłeś mi uwagę. Sam na to wpadłem. Nie interesują mnie związki pomiędzy Wami Moderatorami. Zupełnie nie rozumiem skąd macie takie skrzywienie dyskusji przeciw osobie zamiast na argumenty. Frustracja, paranoja? Ale jakoś Was obu zniosę ;)
Proponuję zachować ogólny poziom dyskusji. Być może i tutejsi moderatorzy słyszeli kiedyś o netykiecie. Chociaż jak czytam co wypisujecie ...  Buractwo moi drodzy Wam nie przystoi. Obaj macie już swoje lata, wiec zachowujcie się odpowiedzialnie. Moderatorzy potrafią to chyba zrozumieć? Jeśli nie to proponuję szklankę zimnej wody lub jeśli nie pomoże to zimny prysznic.


Wracamy do tematu dotyczącego modyfikacji zawieszenia w Aurisie w zakresie zadanego pytania i alternatywnych zmian.

Zapewne poznaliście już jak wiele parametrów wpływa na zachowanie i pracę zawieszenia. To chyba proste, że rozwiązania sprawdzone na T25 i wynikające z tego wnioski nie dadzą się łatwo przenieść na Aurisa. Przywołam tu wypowiedzi samego Reda, że to co sprawdziło się w Yarisie to nie zdało egzaminu w Avensisie.
Zmieniając dosyć istotnie zawieszenie wchodzimy w fazę prototypu.
Zrozumcie w końcu, że nie ma prawidłowej odpowiedzi bez eksperymentu.
Starałem się opisać już moje zdanie ale pozwolę sobie ponowić wnioski.
Na wstępie należy się zastanowić do czego ma służyć zmiana i jaki jest budżet. Mając na uwadze wydatki nie ograniczamy się do samych sprężyn i kosztów wymiany. Warto ocenić pozostałe elementy zawieszenia i ocenić konieczność wymiany, jak np. poduszki amortyzatorów i same amortyzatory.
Jeżeli zdecydowaliście tuningować Aurisa w zakresie zawieszenia - ze świadomością ograniczeń jakie się pojawią, to są dwie możliwości zdecydowanie różniące się kosztami.
1) wymiana samych sprężyn - wybór marki należy do indywidualnych upodobań (moim zdaniem warto zacząć od produktów brandowanych przez toyotę, chociaż eibach też); unikać obniżenia większego niż 30mm.
Koszt jest niewielki i zawsze łatwo wrócić do zawieszenia fabrycznego.
2) Gwint. Rozwiązanie drogie. Tylko dla świadomych kierowców z hobby grzebania w aucie. Osobiście uważam to rozwiązanie za przerost formy nad treścią i uważam za pozbawione sensu w Aurisie.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl