Autor Wątek: Corolla kombi rocznik 2000  (Przeczytany 7099 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

szerszen

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« dnia: 05 Lutego 2005, 19:00:18 »
witam serdecznie po raz pierwszy

w ciagu najblizszych kilku miesiecy bede prawdopodobniej zmienial samocho
aktualnie powoze scorpio 2.9, przyzwyczailem sie do duzych aut i dlatego pierwszy typ padl na camry, jednak po przemysleniu doszlismy do wniosku ze raczej kupimy cos nowszego a mniejszego

niewatpliwym faworytem stala sie corolla raczej kombi ze wzgledu na plany poszerzenia rodziny i wygode

padlo na rocznik 2000 jako w miare w zasiegu finansowym jednak juz po liftingu czyli nie zaba

poszukujac na gratce czy traderze okazuje sie ze kombi prawie nie ma :) a ceny sa mocno zroznicowane

mam do was kila pytan

czy kombi rzeczywiscie jest tak malo, i sa tak trudno dostepne?
czy ceny na tych serwisach sa miarodajne? czy rzeczywiscie srednia cena za corolle z tego rocznika to okolo 25-26 tysiecy, czy jednak kupujac od ludzi mozna kupic taniej?
na co zwracac uwage, czego sie wystrzegac, albo ogolnie jakies sugestie i rady?

dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam

Pigletto

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #1 dnia: 07 Lutego 2005, 13:35:37 »
Wydaje mi się, że wbrew pozorom kombi nie jest wcale takie duże i dobrą alternatywą może być też liftback.
Porównywałem kiedyś mój (corolla liftback E10) bagażnik z bagażnikiem Corolli E11 wagon (czyli takiej jaka wpadła Ci w oko) i muszępowiedzieć że mój wydaje sięwiększy - oczywiście po zdjęciu rolety itd. itp. pewnie troche więcej miejsca bedzie w kombi ale... Na Twoim miejscu oglądnąłbym liftbacka bo ich jest dość dużo i może akurat będzie odpowiedni, a kombi (wagon) jak sięjuż trafi to jest duza szansa ze bedzie to zajeżdżony firmowy wóz.

szerszen

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #2 dnia: 07 Lutego 2005, 15:40:28 »
sadzac po ilosci kombi na gratce czy traderze to fakt, moze byc zajezdzonyale coz ;)
jednak kombi od hatchbacka jest wyzsze i to jest ta zaleta, poza tym hb jak dla mnie ma strasznie brzydki zadek :) choc i kombi uroda nie grzeszy

a moze masz jakis poglad na ceny, w porownaniu do tych 2 serwisow?

tco_tm

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Lutego 2005, 05:04:41 »
Nie przegladalem cen w ogloszeniach internetowych, zreszta do niczego to nie prowadzi, bo stanu samochodu ze zdjecia nie ocenisz.

Poltora roku temu za wersje '98 "plaża" (airbag, c.z. i abs) z przebiegiem 110kkm dalem 27k PLN. Takie same samochody, ale poleasingowe kosztowaly w komisach okolo 24-25k PLN. Samochod kupilem od prywatnej osoby, byl on po dosc powaznej (wg mojej oceny stopnia powaznosci) naprawie blacharskiej - prawdopodobnie samochod byl uderzony z boku w przednie kolo z mozliwym skutkiem przemieszczenia kielicha kolumny mcphersona. Stan techniczny i zadbania w sensie okresowych przegladow oceniam jako _idealny_, natomiast wnetrze jest/bylo dosc brudne.

Nie wiem ile takich samochodow sprowadzono do polski w ciagu ostatniego roku i/lub czy ludzie zaczeli sie ich pozbywac, ale w czasie kiedy ja poszukiwalem samochodu wybor byl wcale nienajgorszy, przynajmniej ilosciowo. Z drugiej strony 90% samochodow w komisach stanowily samochody firmowe, w stanie naprawde oplakanym z pozacieranymi sladami zuzycia i prawdopodobnie w wiekszosci przypadkow licznikami cofnietymi o 100kkm.

Mysle, ze od powyzszych cen w dniu dzisiejszym trzeba odjac okolo 15-20%. W chwili obecnej moj samochod jest wyceniany przez ubezpieczyciela na 21k PLN, byc moze jest to cena troszeczke zanizona, ale wylacznie wg mojej opinii ze wzgledu na stan techniczny auta - wiem, ze ciezko byloby kupic takie drugie.

***

Jesli chodzi o kupowanie, to uwage zwrocilbym na mocowanie kolumny kierowniczej - nie powinno byc luzow w plaszczyznie kola kierownicy, w modelach z silnikami 4EFE na wycieki pomiedzy silnikiem i skrzynia (swoja droga silniki 4ZZFE - VVTi maja dosc slabe opinie i osobiscie szukalbym samochodu sprzed liftingu). Tapicerka nie powinna skrzypiec, ani odpadac. Mozliwe jest pojawienie sie rdzy przy mocowaniu tylnej wycieraczki (chociaz chyba tylko w starszych egzemplarzach). Moga byc tez problemy z zamkiem w tylnej klapie. Slady odkrecania zegarow sa bardzo czeste, co moze byc spowodowane przepalajacymi sie zarowkami. W skrzyniach biegow potrafia sie sypac synchronizatory 2. i 3. biegu, przy czym 2. bieg juz fabrycznie wchodzi wyraznie gorzej od pozostalych.

Warto zwrocic uwage na stan przedniego zawieszenia - zamienniki sa dostepne, ale bardzo podlej jakosci. Oryginalne wahacze kosztuja okolo 800PLN za sztuke. W tylnym zawieszeniu wystepuja zamienniki tulei do podluznych drazkow, z poprzecznymi chyba jest ciezko.

Wg mnie samochod ten do przebiegu rzedu 150kkm nie powinien wykazywac istotnych sladow zuzycia, pomijajac dosc tandetna tapicerke foteli i material z ktorego jest wykonana kierownica oraz dzwignia zmiany biegow. Ewentualnie fabrycznie montowane amortyzatory sa uwazane za dosc slabe i miekkie, ale u mnie poddaly sie dopiero po 120kkm. To samo moze dotyczyc lacznikow drazkow stabilizatora, ale oryginale wytrzymuja conajmniej 60kkm polskich drog.

***

Jesli chodzi o walory uzytkowe, to oczywiscie sympatycznie byloby jezdzic samochodem z pelnym wyposazeniem, uwzgledniajacym dwie lub cztery poduszki, klimatyzacje, welurowa tapicerke, regulacje kierownicy, elektryczne szyby i lusterka, byc moze szyber-dach, pionowa siatke oddzielajaca bagaznik od przedzialu paserskiego, lakierowane elementy nadwozia i silnik 1.6. Niestety takich samochodow pochodzacych z polskich salonow praktycznie nie uswiadczysz, byc moze w tym temacie cos zmienil prywatny import.

Mimo niewielkich wymiarow (w porownaniu do camry, 626, czy scorpio) pozycja za kierownica jest bardzo wygodna. Dwie osoby o wzroscie 180 i 170cm bez problemow obsluguja na zmiane ten samochod przesuwajac jedynie fotel. Troche gorzej jest z zajeciem miejsca - srodkowy slupek w stosunku do wspomnianych konkurentow bardzo wyraznie ogranicza dostep do wnetrza. Tylna kanapa jest w sam raz dla dzieci, na pewno nie chcialbym na niej siedziec. Pojemnosc bagaznika pod roleta jest smieszna - 300 lub 330l. Sytuacje moze ratowac pakowanie pod dach (przydalaby sie pionowa siatka) lub rozkladana na plask kanapa - wtedy jednak przednim fotelom brakuje ~2 zapadek, aby cofnac je do samego konca. W przypadku kombi nad glowa faktycznie jest wiecej miejsca, co sprawia pozytywne wrazenie.

Spakowanie dwuosobowej rodziny na wakacyjny wyjazd pod namiot na pewno problemem nie jest, jednak nie za bardzo widze wyjazd z malym dzieckiem i "akcesoriami do jego utrzymania" - w kazdym razie ladunek bedzie musial przekroczyc linie okien.

Ilosc i pojemnosc schowkow, szczegolnie w porownaniu do 626 jest pocieszajaca. Przed liftingiem, w miejscu radia jest dodatkowy schowek 2-DIN, ktorego osobiscie nie zamienilbym na komputer. W najtanszych wersjach podobno nie wystepuje podlokietnik-schowek, ktory rowniez jest dosc pojemny. Pod podloga bagaznika znajduja sie dwie male kuwety, ktore wraz z mikroskopijnym miejscem obok kola zapasowego mozna wykorzystac do przewozenia kilku drobiazgow.

Ladownosc wynosi okolo 500kg. Jest to dosc duzo, ale zuzyte, fabryczne amortyzatory moga miec problem juz z normalnie zaladowanym bagaznikiem, bez pasazerow na tylnej kanapie.

W przypadku silnika 1.33 (4EFE) osiagi przy pustym samochodzie sa zadawalajace, chociaz w porownianiu dwulitrowa 626 zdaje sie byc rakieta. Gorzej robi sie podczas wakacyjnych podrozy. Samochod osiaga nawet dosc pokazne predkosci, przy czym sprawia wrazenie dobrze kierowalnego, ale wyprzedzanie powyzej 80kph staje sie wyzwaniem i trzeba do niego pochodzic z wyjatkowa rozwaga. Mimo wszystko europejskie jednostki napedowe moga tylko zazdroscic. Samochod w prowadzeniu jest neutralny, przyczepnosc pomiedzy osiami rozklada sie bardzo rownomiernie.

***

Podsumowaujac elaborat,  E11 4EFE SW uwazam po roku ekspoloatacji za samochod trwaly i niezawodny, wykonany z jakosciowo bardzo dobrych podzespolow, jednak drogich w przypadku koniecznosci wymiany. Ceny zamiennikow sa "normalne", ale ich jakosc kontrowersyjna. Pojemnosc za kierownica milo zaskakuje, ale rozczarowuje za oparciami przednich foteli. Na plus moglbym jeszcze zapisac bardzo niskie spalanie (szczegolnie w porownaniu do 626 A/T, A/C), ale niski stopien wyposazenie potrafi odebrac sporo z tej przyjemnosci.

Jesli chodzi o ceny (przynajmniej wg mojego doswiadczenia) nie szukalbym pomiedzy nimi, a skupilbym sie na zakupie egzemplarza, ktory przez poprzedniego wlasciciela/wlascicieli byl szanowany i serwisowany przy uzyciu oryginalnych czesci.

Pozdrawiam.

Pigletto

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Lutego 2005, 09:44:06 »
Szerszen - mylisz chyba hatchbacka z liftbackiem :)

Cytuj (zaznaczone)

Jesli chodzi o walory uzytkowe, to oczywiscie sympatycznie byloby jezdzic samochodem z pelnym wyposazeniem, uwzgledniajacym dwie lub cztery poduszki, klimatyzacje, welurowa tapicerke, regulacje kierownicy, elektryczne szyby i lusterka, byc moze szyber-dach, pionowa siatke oddzielajaca bagaznik od przedzialu paserskiego, lakierowane elementy nadwozia i silnik 1.6. Niestety takich samochodow pochodzacych z polskich salonow praktycznie nie uswiadczysz, byc moze w tym temacie cos zmienil prywatny import.

Można dostać dobrze wyposażone wersje, np. kolega Wojstank ma E11 liftback z niezłym wyposażeniem, ale silnik 1.4, a moja rollka to wprawdzie E10, ale z tego co napisałeś to nie mam tylko poduszek, el. lusterek i szyberdachu, a auto było kupowane w salonie w Krakowie.

Co do cen na tradera i gratki to ja swoje auto kupiłem przez ogłoszenie na Gratce. Na Traderze jest IMO za dużo typowych handlarzy i komisów...

Wracając do rozmiarów Corolli to czy siedziałeś już w takiej jak chcesz kupić? Wg. mnie miejsca, zwłaszcza na nogi z tyłu, jest mało, a piszesz ze chcesz duże auto. Ja Corolli do takich nie zaliczam niestety.

szerszen

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Lutego 2005, 10:20:06 »
Cytat: Pigletto
Szerszen - mylisz chyba hatchbacka z liftbackiem :)


jak zwal tak zwal ;) w sumie to i tak ryba
 
Cytat: Pigletto
Co do cen na tradera i gratki to ja swoje auto kupiłem przez ogłoszenie na Gratce. Na Traderze jest IMO za dużo typowych handlarzy i komisów...


czas pokaze, ale sadzac po tym co widze to raczej zdecyduje sie chyba na sprowadzenie, jesli wszystko dobrze pojdzie

Cytat: Pigletto
Wracając do rozmiarów Corolli to czy siedziałeś już w takiej jak chcesz kupić? Wg. mnie miejsca, zwłaszcza na nogi z tyłu, jest mało, a piszesz ze chcesz duże auto. Ja Corolli do takich nie zaliczam niestety.


ja tez jej nie zaliczam do duzych samochodow, juz i scorpio nie wydaje mi sie takie duze jak na poczatku - tylko zwykle, ale coz, trzeba mierzyc sily na zamiary, a wole mlodszy samochod niz starszy, niestety nie tylko ja decyduje :) inaczej jezdzil bym lincolnem town carem :)

szerszen

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Lutego 2005, 10:26:04 »
Cytat: tco_tm
Nie przegladalem cen w ogloszeniach internetowych, zreszta do niczego to nie prowadzi, bo stanu samochodu ze zdjecia nie ocenisz.

[ciach]

Pozdrawiam.


:D

wielkie dzieki za dosc wyczerpujacy tekst

no coz bede szukal, w pierwszej chwili zastanawialem sie nad camry, ale to niestety za ta cene bedzie prawie 2 razy starsze :( a to juz mi mniej odpowiada, chce wreszcie pojezdzic czyms z tego wieku :)

pare razy nawiazales do 626 a czy masz jakies porownanie do 323?
pytam, bo przegladajac niemieckie strony zauwazylem ze w podobnej cenie co corolle mozna kupic 323 a te maja lepsze wyposazenie no i bardziej mi sie podobaja, tesciowa ma 323f z 94 chyba (ta z wystawianymi swiatlami) i bryka toto calkiem niezle i dosc przyjemnie i niezawodnie sie tym jezdzi

pozdrawiam

tco_tm

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Lutego 2005, 10:54:41 »
Przede wszystkim zapraszam na strone: http://www.mazdaspeed.pl i forum: http://forum.mazdaspeed.pl

Co do 323F z otwieranymi reflektorami (model BG) to byl on produkowany do poczatku 1994 roku. Brykaja wylacznie modele GT z silnikami 1.8 DOHC (BP-DOHC). Jesli chodzi o porowanie E11 (1997-2001) do BG (1989-1994), to BG jest konstrukcyjnie wyraznie starszym samochodem i mimo, ze jestem fanem mazdy, to uczciwie przyznam ze wole E11. Pojemnosci/przestrzenie sa porownywalne, powiedzialbym nawet, ze identyczne. Pozycja za kierownica rowniez porownywalna, ale tylko dla BG 323F i 323C (3d) ze sportowymi fotelami.

Zanim kupilem E11, pierwotnie szukalem 323F w nadwoziu BJ (1998-2003). Ten samochod jest wlasciwym odpowiednikiem dla tej corolli, a jego nadwozie, ktore nazwalbym "prawie-kombi" ma porownywalna pojemnosc do E11 SW, przy wiekszej ilosci na tylnej, zreszta regulowanej kanapie. Mozna tez mazde te spotkac z ciekawszymi silnikami zarowno benzynowymi (1.5, 1.8 i 2.0l) i diesla (2.0TD-CR). Niestety podaz (przed "otwarciem" granic) byla zerowa, nie wiem jak wyglada sytuacja w tej chwili, ale mysle ze ciagle latwiej o E11 SW, niz BJ 323F.

Jesli jednak mialbys troche wiecej szczescia i pieniedzy (ze wzgledu na wyposazenie 323F bedzie jednak drozsza od corolli), to zachecam do zainteresowania sie tym samochodem.

Przejsciowy model 323F - BA (1994-1998) jest z wygladu bardzo szczegolny, a w parze z silnikiem KF (2.0 V6) wspanialym samochodem. Tutaj rozwiazania techniczne sa dosc zaawansowane, a przyjemnosc z jazdy duza, niestety ilosc miejsca ograniczona.

Mazda dla modeli od 1994 roku nie oferowala prawdziwego kombi, wszystko dzieki polityce Forda, ktory mniej wiecej w tym okresie przejal 33.4% akcji mazdy, co wg. japonskiego prawa stanowi pakiet kontrolny.

Pozdrawiam.

kluzik

  • Gość
moze Carina E kombi???
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Lutego 2005, 12:03:18 »
Witam.
Co prawda nie bede pisal o wersji kombi tylko o 3 drzwiowej Corollce 1,4 VVT-i z 2000r., ale mysle, ze te uwagi moga byc pomocne. Po pierwsze chyba ciezko jest sie przesiasc z duzego samochodu do wzglednie malego, jakim jest Corollka. Takze na poczatek radzilbym sprobowac uzytkowac przez jakis czas pojazd o podobnej wielkosci. Ale pewnie ta mozliwosc juz rozwazaliscie.
Co do cen samochodow to wiadomo, ze ostatnio mocno one spadly i sa bardzo zroznicowane wiec ciezko jest mowic o sredniej cenie. Rowniez stan samochodow, ktorych bardzo duzo zostalo sprowadzonych do Polski, jest zroznicowany. Dlatego ciezko jest mowic o srednich cenach tych samochodow. Do tego wersja kombi jest chyba bardzo rzadko spotykana w ogloszeniach i to jeszcze bardziej zmniejsza mozliwosc wyboru samochodu w zadowalajacym stanie technicznym. Tak czy inaczej, uwazam, ze lepiej zaplacic te 2 tys. zlotych wiecej za egzemplarz w dobrym stanie, niz pozniej dokladac do wszystkiego. Z drugiej jednak strony samochody te pewnie mozna smialo kupowac nawet z przebiegiem 150 tys. km. Corollka, ktorej uzywam ma przejechane 48 tys. km (28 przez 4 lata uzytkowania poprzedniego wlascicielai 20 przez lekko ponad pol roku w mojej rodzinie), wiec ciezko mi wnioskowac w jakim stanie by byla po kolejnych 100 tys., bo w sumie to jest ona jak nowa;) Natomiast wiem jak to jest z Carina E kombi, poniewaz moj brat mial takowa z 2,0 silnikiem benzyowym. Powiem tyle. Przejechala 340 tys. km (z tego polowe na gazie) i nic w niej sie nie popsulo. Zostala sprzedana i pewnei ktos dojezdzi nia jeszcze do tych 500tys. I dlatego pomyslalem sobie, ze skoro lubicie wieksze samochody to smialo za taka cene mozna kupic Carine E kombi w dobrym stanie, ktory to samochod jest naprawde warty polecenia. I radzilbym sie zastanowic nad ta opcja, poniewaz Corolla jest jednak malym samochodem, oczywiscie niczego poza tym jej nie ujmujac. Rzeczywiscie z przodu jest sporo miejsca i mozna sie swobodnie czuc. W wersji trzydrzwiowej z tylu jest dosc ciasno i obawiam sie, ze w wersji kombi wcale nie bedzie lepiej, chociaz jest tam wiekszy rozstaw osi (taki jak w 5 drzwiowej Corolli wiec pewnie mozna sie do tego samochodu porownac). Materialy wykonczeniowe sa przede wszystkim bardzo odporne i wysokiej jakosci, co rekompensuje ich moze nie najlepszy wyglad. Samochod prowadzi sie calkiem dobrze, posiada w miare sztywne zawieszenie i mozna czuc sie w nim z tego powodu bezpiecznie. Hamulce i uklad kierowniczy calkiem dobre. Generalnie jest to udany samochod i jadac nim czuje sie dopracowanie i wysoka jakosc, ale jakby nie bylo to jest to klasa nizsza. I w porownaniu do limuzyn typu Camry czy Scorpio, to wydaje mi sie, ze zawsze bedzie sie czuc pewien niedosyt. Dlatego wydaje mi sie, ze Carina E bylaby najodpowiedniejszym rozwiazaniem dla Was. Kolejna sprawa jaka trzeba rozwazyc jest mozliwosc montazu instalacji gazowej do tego samochodu w celu obnizenia kosztow eksploatacji. Jest to koszt ok. 3-5 tys zl w zaleznosci od rodzaju instalacji. Spalanie w moim przypadku wynosi ok. 11 litrow gazu plus pewnie z 1-2 litry benzyny na 100 km. W Carinie mozna zastosowac instalacje o polowe tansza. Do tego silnik 1.4 VVT-i jest moim zdaniem niezbednym minimum zastosowanym do napedu tego samochodu co oczywisie jest zalezne od oczekiwan uzytkownika, ale dla mnie jest to chyba tak naprawde jedyna istotna wada Corollki. Poza tym do tej pory nic sie nie popsulo, ale to jest charakterystyczne dla kazdej Toyoty:) Koszty serwisu sa chyba podobne dla Corolli i Cariny. Sa to samochody bezawaryjne i na pewno jest to dobry wybor.
Podsumowujac to milo, ze to jednak Toyota jest brana pod uwage:)
Zycze dobrego wyboru i pozdrawiam.
Maciek

Pigletto

  • Gość
Corolla kombi rocznik 2000
« Odpowiedź #9 dnia: 08 Lutego 2005, 12:38:49 »
Cytat: szerszen

jak zwal tak zwal ;) w sumie to i tak ryba

No właśnie nie ryba... jest corolla hatchback, sedan, liftback i wagon... liftback jest podobny do hatchbacka ale ma wyraznie większy kufer :)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl