Philips BlueVision jak sama NAZWA WSKAZUJE świecą z lekką poświatą niebieskiego. Trwałość jest... średnia. To znaczy - świecą gorzej niż Philips +90%, który to świeci na mocno BIAŁO, mocniej i lepiej niż BlueVision, ale też dużo... krócej niż BlueVision.
Osobiście używam w Verso ostatnimi czasy Osram NightBreakerPlus i żywotność nie najgorsza (8-9 tys. km lub ok. 9 m-cy), a świecą dużo dłużej niż +90% Philipsa i wyraźnie lepiej niż Philips BlueVision.
Są też tańsze od Philipsa, mają DELIKATNĄ niebieską poświatę widoczną głównie z daleka, H11 na allegro do dostania za poniżej 50 zł/szt.
A jak ktoś zakupi w Makro czy markecie o podobnym stylu traktowania klienta, to nawet kupując za 100 zł/szt. to się... opłaca!

Bo żarówka na bank się przepali przed upływem 2 lat i reklamujemy z tyt. np. niezgodności, dają nową lub zwrot kasy.

Co do Osram CoolBlue - one tak świecą na niebiesko, jak niebo zachmurzone: no niby świecą, dodatkowo lepiej niż zwykła żarówka, ale raz że w porównaniu do tych "mocniejszych" to... nie ma porównania, a dwa - nie za bardzo warte tych pieniędzy: lepiej wziąć NightBreakerPlus: niewiele droższa, a dużo lepsza. Mam takiego Osrama HB3 w długich i... qrna, nie chce się spalić póki co.
