Witam wszystkich!
Należę do tych carinowców, co założyli sami halogeny p/mgielne z przodu. Pozwolę więc podzielić się kilkoma uwagami:
moja Carina 1,6 96r /wersja angielska / : posiadała kable do halogenów przednich, posiadała kostkę do włącznika w kabinie, bezpiecznik też był założony ale.... instalacja nie była kompletna / podobno tak Toyota broni się przed domorosłymi elektrykami-monterami halogenów /.
Brakowało przekaźnika oraz polączenia elektrycznego między nim a włącznikiem. Tak więc pierwsze kroki skierowałem do stacji ASO gdzie odbiłem schemat instalacji elektrycznej / w książce o Toyocie nie na go /. A następnie zakupiłem włącznik halogenów i przekaźnik i po drobnej acz niewygodnej dłubaninie udało mi się uzyskać włączanie przekaźnika włącznikiem / to nawet słychać/. Należy ptzy tym pamiętać, że włącznikiem podaje się masę na cewkę przekaźnika, natomiast + do halogenów idzie poprzez styki i bezpiecznik. Masa jest podłączona " na sztywno" do halogenów. A na koniec umieściłem diodę świecącą obok włącznika i zasiliłem ją tak by paliła się w momencie wlączenia halogenów / czyli podaję masę na diodę, tę która idzie do przekaźnika. Jeszce tylko chwila zabawy z lokalizacją przewodów od halogenów / na szczęście są połączone równolegle więc szukamy tylko jednego kabla w wiązce wchodzącej z komory silnika do kabiny, tej na samym dole po lewej stronie, przy nogach kierowcy/ i łączymy go ze stykiem przekaźnika - tym na którym pojawia się + po jego włączeniu.
Zabawa na cały dzień ale jaka satysfakcja a i wygoda w pochmurne czy mroczne dnie i noce jesienno-zimowe. Polecam i pozdrawiam