Miałem wczoraj okazję przejechać się hybrydowym Aurisem - zdecydowanie nie jest to auto dla każdego.
Pomijam kwestię kontrowersyjnej deski rozdzielczej, która mi osobiście się średnio podoba wizualnie i praktycznie (nisko umieszczony ekran radia), ale jest świetnie wykonana.
Po uruchomieniu auta i na początku jazdy jest cisza, to fakt. Na mnie to akurat nie zrobiło wrażenia, bo od 3 lat jeżdżę benzyną z automatem, więc przy spokojnym poruszaniu się po mieście pracy silnika też praktycznie nie słychać. Tu się trzeba raczej przyzwyczaić do cichego buczenia jak w tramwaju/trolejbusie (takie moje skojarzenie

)
Gorzej jest, nawet dużo gorzej, jak chce się przyspieszyć. O ile takie przyspieszenie, jakie czasem jest potrzebne w ruchu miejskim jest jeszcze do wykonania w miarę sprawnie, to już poza miastem jest koszmar. Auto zbiera się potwornie długo, wyprzedzanie trwa wieczność. A poza tym robi się GŁOŚNO, czasem dość bardzo, ale takie są chyba uroki przekładni planetarnej, która utrzymuje silnik na wysokich obrotach.
Miałem możliwość w czasie jazdy zahaczyć o kilku kilometrowy odcinek autostrady. Przyspieszenie za 120 do 140 km/h trwa wieczność, praktycznie bez różnicy czy w trybie eco czy power. A na pokładzie tylko ja i handlowiec.
Ale faktem jest, że wsiadając do Auriski chciałem przejechać się w tym samym stylu jak robię to na co dzień. Spalanie wyszło mi ponad 6l, gdzie inni na tej samej trasie podobno uzyskują zazwyczaj 4,5-5

Jednak dalej mnie interesuje, bo większość czasu poruszam się po mieście. Tyle że jak już wyjadę za miasto to chciałbym mieć poczucie, że nie poruszam się mułem. A tu miałem wrażenie podobne do tego, jakie mam w swoim obecnym aucie, tyle że zapakowanym na wakacje. Więc o ile praktycznie spadną osiągi, jak jeszcze do Aurisa wpakuje się rodzinę i bagaże?
To auto ma wg mnie ewidentnie niewykorzystany potencjał silnika 1.8, a dodatkowo jest jeszcze skrzynia bezstopniowa.
Miałem ponad 7 lat Corolle, z której byłem cholernie zadowolony. W 2009 musiałem zmienić markę, bo ktoś w Toyocie wpadł na pomysł, że jak kombi to tylko Avensis

Teraz znowu rozważam Toyote, bo bardzo mi się podoba Auris kombi, choć nie bardzo pojmuję rozumowanie nazwania tej odmiany Touring Sport (TS hehe) gdzie silnik ma maks jakieś 130KM

Wracając do sedna rozważam albo diesel 2.0 albo właśnie hybrydę, ale aby się do niej przekonać lub zdecydowanie odrzucić musiałbym takową pojeździć kilka dni po trasach jakie pokonuję na co dzień. A to nie wiem czy jest w salonie wykonalne.
Taka krótka jazda testowa to może być tylko ciekawostka, ale kompletnie nie nadaje się do podjęcia decyzji.
Co mnie jeszcze zastanawia, to jak wygląda kwestia serwisu hybrydy. W materiałach Toyota zachwala hybrydy jako tańsze w serwisie i bardziej niezawodne. To jak się ma do tego wyższy koszt niż w "normalnym" Aurisie przedłużenia gwarancji, czy też wyższy koszt obsługi serwisowej przy kalkulacjach wynajmu????