[...........]
Sorry ale jestem wielkim i zdecydowanym przeciwnikiem wszystkich wynalazków z reflektorami. A co sądzę o wszystkich "mądrzejszych" którzy montują takie wynalazki, ksenony z allegro za 200 zł i inne cuda, "bo ich super nowe lampy na pewno nie oślepiają" z szacunku dla innych forumowiczów przemilczę...
Jesteś w takim razie szczęśliwym posiadaczem pojazdu z dobrym oświetleniem. Co w taki razie z ludźmi nazwijmy ich "fascynatami" którzy poruszają się starszymi modelami aut w których oświetlenie jest kiepskie i z takim właśnie wyszło z fabryki.... żeby było śmieszniej, jakimś cudem to oświetlenie dostało homologację?
Też nie pochwalam montowania pseudo-cudów oświetlających okolicę, ale jeśli ktoś to robi z głową, to czemu nie? Bo nie ma homologacji odezwą się głosy i tu tylko jest problem. Brakuje małego pieprznika na reflektorze, który mówi o źródle światła. Nie ważne jest wtedy, że kierowca widzi lepiej, czyli poprawia swoje bezpieczeństwo nie robiąc nikomu krzywdy, on łamie prawo, bo nie ma homologacji!! Najważniejsze jest wtedy przyje...ać mu mandat i zabrać dowód jeśli nie zmieni żarówek na miejscu, a niech się zabije w ciemnościach albo gorzej, komuś zrobi krzywdę, bo nie zauważy w porę, ważniejsze są wyniki w pracy niż zdrowy rozsądek.
Moja żona często jeździ w nocy i często narzeka na jadące z naprzeciwka auta z xenonami, twierdzi, że mocno ją rażą szczególnie na nierównej nawierzchni. No rażą, bo fantastyczne systemy poziomowania działają z opóźnieniem i nie da się wyeliminować oślepiania, ale tu jest wszystko w najlepszym porządku bo jest homologacja. Nie ważne jak zdobyta ale jest papier i pieprznik na reflektorze.
Faktycznie, jeśli ktoś oślepia, to powinien ponieść konsekwencje tego, że robi źle i nie myśli. Jeśli natomiast wkładam oświetlenie inne niż powinno być, jadę na stację kontroli i słyszę, że nie ma problemu, bo lampy świecą prawidłowo to w czym jest problem, w tym, że chcę lepiej widzieć i bezpieczniej jeździć?