Przypomnialem sobie ciekawa rzecz.Syn moj w czasach studenckich uprawial enduro.Motocykl posiadal prawdziwy enduro ale dobrze uzywany.
Byla to zdaje sie Honda lub Yamacha 400setka.Problem podobny.Ciagle nawalal iskrownik.Rozebral wysu,pomyslal pomierzyl i stwierdzil ze zla zostala dobrana i zolacja na uzwojenie.Faktycznie fabryczna siadala bez przerwy.Przeliczyl uzwojenie iskrownika i nowe zaprojektowal z drutem grubszym i jego pomyslu izolacja. Efekt niesamowity nigdy juz wiecejn nie nawalil.Jak to oglosil na necie ze sie udalo dostal wiele propozycji pomocy innym ktorzy z tego problemu wyjsc nie potrafili.Firmy wstawialy tylko nowe fabryczne uzwojenie i szlag trafial jak Wasze alternatory.Pamietam ze pare przyjal i naprawil.Ludzie chwalili go pod niebiosa,wszyscy wlascciclele tych endurakow chcieli kontakt. Zaczal wtedy juz studia.
Dal porady jak to zrobic. Bylo szalenie proste nawiniecie stojanow nowym drutem emaliowanym grubszym i izolacja zywiczna poprzez zatapianie i suszenie temperaturowe.Nie do zdarcia.Podejrzewam ze rowniez w tych regenerowanych alternatorach poza diodami jest podla izolacja na uzwojeniu.
Ktos ma chec niech to puki nowe, dobrze zaizoluje zywica specjalna i ssuszy na goraco.Pamietam ze cewnki uformowane zdjete z stojana byly zamaczne w pojemniku i suszone na goraco i po wyschnieciu stwardnieciu montaz.Diody byly odrazu takie jak trzeba.
Prywatnie to podejrzewam te niedopatrzebnie producenta jako trick po to aby zarobic na servisach.
Pamietam ze wszystko bylo sfotografowane i zamieszczone na necie.Szukac.
Pozdr.Camry 2.2