Autor Wątek: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika  (Przeczytany 93318 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bis24

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3861
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lexus LBX
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #15 dnia: 13 Stycznia 2014, 21:23:09 »
żeby dowiedzieli się w Toyocie co jest grane
dobrze wiedzą co się dzieje

Offline lewis36

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla 1.8h TS
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #16 dnia: 13 Stycznia 2014, 21:32:07 »
Może wiedza ,ale nam na pewno nic nie powiedzą ,dlatego może gazeta coś wyjaśni.Mam tylko pytanie czy jedynym objawem był problem z odpalaniem,bo wcześniej słyszałem i czytałem że ta usterka objawiała się klekotaniem zimnego silnika,jak w dieslu.Czy u ciebie występowały takie objawy ?
lewy

Offline Sagan07

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 77
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #17 dnia: 13 Stycznia 2014, 21:38:35 »
Było cichutko. Spadków mocy też nie było. Ogólnie jak odpalił to jeździł i wydawał dźwięki jak najlepszy samochód na świecie.

mk2

  • Gość
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Stycznia 2014, 07:23:40 »
witam, okazuje się że mogę mieć ten sam problem, trzy może pięć razy i najczęściej po tym jak przy ruszaniu samochód zgasł, silnik miał problem z odpaleniem, tz kręcił i bez dodania gazu nie odpalał (dodam że odpalam kluczykiem na tak zwany dotyk). W zasadzie pierwszy raz zauważyłem to w maju 2013 i nie mam niestety jakiś większych spostrzeżeń. YII LPG 1.33 2009, 88 000 km

Offline VRS_IV

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #19 dnia: 14 Stycznia 2014, 10:24:42 »
Witam.
Miałem awarię silnika - yarisII 1.33 2010r. W moim przypadku zapaliła się kontrolka silnika. Jednak wcześniej zgłaszałem w serwisie problem z dziwną pracą silnika - nieregularnie pojawiało się metaliczne dzwonienie przy uruchamianiu, które po kilku minutach ustawało. Po próbie naprawy w serwisie objaw "jakby zniknął”, bo pojawił się podobny, przy czym odgłos był niemetaliczny (tępy). Silnik od nowości był mułowaty, nierówno pracował, szarpał przy przyśpieszaniu, pojawiały się falowania obrotów, które po przyśpieszaniu zanikały - zakończyło się check engine. No i to dzwonienie przy uruchamianiu. Po tym, diagnoza w serwisie i remont silnika.
Podobny przypadek do mojego znalazłem wówczas opisany tutaj:
forumprawne.org/prawa-konsumenta/347284-prosze-o-pomoc-jakie-prawa-przysluguja-przy-awarii-silnika-w-aucie-na-gwarancji.

Diagnoza dla mnie wg serwisu - nagar, który uszkodził silnik .
Przyczyny wg serwisu, które do tego doprowadziły – tankowałem złe paliwo, zbyt spokojna jazda.

Wg mnie, przyczyną jest wadliwa konstrukcja silnika, który po zgłoszeniu awarii jest modyfikowany. Toyota prawdopodobnie nie wie do końca z czego to wynika (to rozeznanie jest moje i dotyczy czasu mojej awarii - może na dziś jest inaczej. Toyota robiła różne badania, aby to wyjaśnić, badała również materiał (stop), z którego jest zrobiony silnik).


Od tego czasu silnik pracuje bardzo ładnie, dobrze przyśpiesza, praca jest równa. Jednak w niskich temperaturach uruchamiany jako zimny jest głośny.

Inny problem, wg mnie, chyba nie związany z awarią to uruchamianie silnika gdy samochód zgaśnie na biegu. Silnik wtedy kręci i nie da się go uruchomić, nieraz potrzeba kilka razy startować. A po uruchomieniu trudno wchodzi w równą pracę - dygocze, obroty są początkowo niskie i nierówne, jest słaby. Po chwili, wpada w normalny rytm. Wygląda na to, że po "zduszeniu" silnik nie dostaje paliwa. Gdzieś czytałem (nie mogę znaleźć gdzie), że jest to nie do rozwiązania, a pomocą na to jest, gdy samochód zgaśnie,  pchnięcie go choćby troszkę. Ciekawe, bo ostatnio gdy miałem taki przypadek - pchnąłem i samochód odpalił od "kopa". Z ciekawości spróbowałem doświadczalnie kilka razy to powtórzyć i za każdym takim postępowaniem samochód odpalił bardzo ładnie. Tylko jak pchnąć na skrzyżowaniu albo na rondzie?

I jeszcze raz, wada, którą miałem, nie może wynikać z paliwa – bo wszystkie inne marki, inne silniki nie psują się od tego samego paliwa, czyli jest to wada konstrukcyjna, coś jest źle zaprojektowane (komora spalania?). Czy to dalej występuje, czy to zlikwidowano, to nigdzie nie znalazłem informacji na ten temat.
A przecież wcześniejszym samochodem jeździłem na podobnym, jak nie gorszym paliwie, w tym samym stylu i samochód dalej jeździ mając przeszło 200 tyś. Silnik chodzi idealnie. Znajomi jeżdżą różnymi samochodami, tankują podobne i to samo paliwo, i u nikogo nie wystąpiła awaria silnika. Nie należy więc przyjmować wytłumaczenia o paliwie, chyba, że rzeczywiście świadczą o tym awarie różnych silników. Bo jeśli dotyczy to tylko tej konstrukcji Toyoty, to wina jest projektu konstrukcji.
A teraz się zastanawiam czy następny samochód to będzie Toyota. Bo jeśli objawem i podstawą do remontu silnika jest trudność uruchomienia go gdy samochód zgaśnie na biegu, to po remoncie mojego silnika ten objaw u mnie występuje.
Pozdrawiam.

Offline Sagan07

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 77
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #20 dnia: 14 Stycznia 2014, 10:45:47 »
Przy pierwszych dwóch przypadkach wyglądało to tak, że podchodziłem do zimnego samochodu i próbowałem odpalić i był problem. Po tych zdarzeniach wizyta w serwisie i według serwisu brak błędu z komputera. Ostatnim razem wyglądało to tak, że samochód odpalił (o dziwo normalnie), ale miałem zaciągnięty ręczny i jak ruszyłem to zgasł. Chciałem od razu odpalić i stacyjka zablokowała się w położeniu zapłonu (rozrusznik kręcił, zegary nie podświetlone, samochód trząsł się) i dopiero po mocnym szarpnięciu mogłem ją odblokować (w dodatku po odblokowaniu jeszcze przez około 1 sekundę kręcił rozrusznik), następnie musiałem bardzo długo kręcić w celu odpalenia samochodu oraz dodawać gazu. Po tym wydarzeniu wizyta w serwisie, gdzie odczytano jakiś kod błędu z komputera i podjęto decyzję o wymianie podzespołów. Opisane wydarzenia nie były głównym powodem mojej wizyty w serwisie. Pojechałem tam ze względu na dziwne dźwięki, gdy klimatyzacja jest włączona. Otóż w sobotę postanowiłem, że włączę klimatyzację (nieużywana od kilku miesięcy). Włączyłem (oczywiście po nagrzaniu się silnika) i po kilkusetmetrach trafiło mi się wyprzedzanie. Zauważyłem wówczas ze powyżej 4500 obrotów z silnika dochodzi metaliczne wycie tak jakby miał zaraz się rozlecieć na kawałki. Oczywiście pierwsze co to wyłączyłem klimatyzacje i przeciągnąłem samochód na obrotach i dźwięku nie było. Pomyślałem, że to ten dźwięk wynika z nieużywania klimatyzacji i układ jest nienasmarowany. W związku z tym zacząłem jeździć z włączoną klimatyzacją (starając się nie wchodzić na wysokie obroty). Niestety po kilkudziesięciu kilometrach znowu trafiło się wyprzedzanie i przy włączonej klimatyzacji znowu wszedłem na ponad 4500 obrotów i wycie ustało lecz nastąpił huk jakby ktoś strzelał do mnie z karabinu. Moim zdanie coś się urwało w komorze silnika (coś jakby śruba lub nakrętka) i narobiło hałasu jak na wojnie). Serwis oczywiście stwierdził, że wszystko jest ok (nie wyje bo po tym urwaniu rzeczywiście nie wyło) oraz, że nie ma żadnych ubytków w śrubach czy nakrętkach. Dodam, że klimatyzacja działa (kompresor uruchamia się oraz dobrze chłodzi i dobrze grzeje). Ktoś ma jakieś sugestie?


Diagnoza dla mnie wg serwisu - nagar, który uszkodził silnik .
Przyczyny wg serwisu, które do tego doprowadziły – tankowałem złe paliwo, zbyt spokojna jazda.


Co do paliwa to Yaris I przez 172000 km jeździł na paliwie z tej stacji i nawet jak zgasł na biegu czy stał całą dobę przy -20 pod chmurką palił na strzał z rozrusznika. Co do spokojnej jazdy to czasami jeżdżę tak, że brakuje skali na obrotomierzu, więc raczej to nie powinno stanowić problemu.


Bo jeśli objawem i podstawą do remontu silnika jest trudność uruchomienia go gdy samochód zgaśnie na biegu, to po remoncie mojego silnika ten objaw u mnie występuje.


Mi właśnie po zgaśnięciu na biegu i trudnościach w ponownym uruchomieniu zakwalifikowali samochód do naprawy. Coś mi się wydaje, że będę musiał uciekać od Toyoty.

Offline VRS_IV

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #21 dnia: 14 Stycznia 2014, 12:03:42 »
Zauważyłem wówczas ze powyżej 4500 obrotów z silnika dochodzi metaliczne wycie tak jakby miał zaraz się rozlecieć na kawałki. Oczywiście pierwsze co to wyłączyłem klimatyzacje i przeciągnąłem samochód na obrotach i dźwięku nie było. Pomyślałem, że to ten dźwięk wynika z nieużywania klimatyzacji i układ jest nienasmarowany. W związku z tym zacząłem jeździć z włączoną klimatyzacją (starając się nie wchodzić na wysokie obroty). Niestety po kilkudziesięciu kilometrach znowu trafiło się wyprzedzanie i przy włączonej klimatyzacji znowu wszedłem na ponad 4500 obrotów i wycie ustało lecz nastąpił huk jakby ktoś strzelał do mnie z karabinu. Moim zdanie coś się urwało w komorze silnika (coś jakby śruba lub nakrętka) i narobiło hałasu jak na wojnie).


 Miałem w pewnym sensie podobnie, tyle, że to było przy uruchomieniu silnika - przy metalicznym dźwięku nastąpił gwałtowny huk, jakby coś metalowego w cylindrze silnika narobiło huku. Szybko wyłączyłem, uruchomiłem, i po chwili to ustąpiło. Nie wypadł żaden błąd, zjawisko się nie powtórzyło, nie mogłem np. nagrać tego. Serwis nic nie zauważył. Powiedzieli, że to kamień przyczepił się do paska klinowego. A ja, co miałem odpowiedzieć na tak idiotyczną diagnozę? Ciekawe, że później przy remoncie silnika powiedziano, że został uszkodzony wtrysk przez odrywający się nagar, który uszkodził silnik. Jednak myślę, że ten huk w silniku wynikał z czegoś innego (nie nagar), przypuszczam bo nie pokazano mi tych uszkodzeń ani nagaru, a awaria z czujnikiem silnika wypadła kilka miesięcy później po tym zdarzeniu.
Zauważyłem też, że jeśli nie zdarzy się widoczna awaria to nikt się zbytnio nie interesuje. Może dlatego, że to tylko Yaris a nie Hilux czy Lexus.

Offline Sagan07

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 77
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #22 dnia: 14 Stycznia 2014, 12:54:39 »
Czyli ten huk mógł być związany z jakaś wadą silnika, a nie z układem klimatyzacji. W sumie to nawet jest to logiczne, gdyż silnik przy włączonej klimie i gwałtownym przyśpieszeniu jest maksymalnie obciążony i wyniku tego mogło się coś wydarzyć. Ciekawe czy odrywający się nagar mógł być na tyle twardy, żeby narobić takiego hałasu, ale po tym co mnie spotkało i co czytam to wszystko jest możliwe. W serwisie powiedziano mi, że to co jest do wymiany to wstępna diagnoza i po rozebraniu silnika może coś jeszcze wyniknąć.

Offline Sagan07

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 77
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #23 dnia: 15 Stycznia 2014, 11:46:55 »
Byłem dzisiaj w serwisie, gdyż w samochodzie zostawiłem rzeczy potrzebne mi do pracy. Rozmawiałem z gościem z serwisu i powiedział on, że problem odkładania się nagaru związany jest z fabryczną wadą pokrywy zaworów. Zostanie ona wymieniona na zmodyfikowaną i wolną od wad (oczywiście wraz z elementami wymienionymi w pierwszym poście). Co do zgaśnięcia samochodu na biegu to twierdził, że nawet Yarisy 1.0 mają taki problem i nie jest on związany z nagarem i nie wiadomo z czego wynika. Powiedział mi, że w przypadku zgaśnięcia samochodu na biegu należy wyłączyć zapłon, wyjąć kluczyk, włożyć go i samochód powinien odpalić. Na wykonaną naprawę oraz użyte części otrzymam 12 miesięcy gwarancji. Wynika to z tego, że gwarancja kończy się 01.02.2014. Gdybym miał jeszcze np. 2 lata gwarancji lub wykupioną dodatkową gwarancję to wówczas one obejmowałyby te podzespoły.
« Ostatnia zmiana: 15 Stycznia 2014, 11:56:03 wysłana przez Sagan07 »

Offline VRS_IV

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #24 dnia: 15 Stycznia 2014, 14:08:20 »
Widzę, że na dzisiaj więcej wiadomo co do przyczyny awarii. I rozumiem, że użyte określenie fabryczna wada, dotyczy konstrukcji lub materiału.
Moje podejrzenia, że trudności z zapaleniem po zduszeniu silnika wynikają z czegoś innego potwierdzają się, a dziwna informacja, którą gdzieś słyszałem o pchnięciu auta pośrednio się potwierdza, jeśli przyjąć, że trzeba przy tym wyłączyć i wyjąć kluczyk. Muszę przeprowadzić doświadczenie, czy ta metoda działa.
I fakt, że po remoncie silnika auto jeździ mi żwawo, mniej pali. Bardzo ładnie pracuje latem. W niskich temperaturach jest trochę za głośne, aż do rozgrzania.

Offline Sagan07

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 77
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #25 dnia: 15 Stycznia 2014, 14:24:23 »
Powiedziano mi jeszcze, że wykonywali już kilka remontów tych silników i żadne auto nie wróciło ponownie na problemy z odpaleniem, spadki mocy lub głośną pracę. Oby to była prawda.

Offline Sagan07

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 77
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #26 dnia: 29 Stycznia 2014, 12:11:02 »
Odebrałem auto z serwisu. Przejechałem do tej pory jakieś 500 km i wydaje się być ok. Martwią mnie tylko dość duże wibracje na biegu jałowym. Obroty według serwisu są ok (około 600 obrotów na minutę) lecz ja odczuwam dość mocny masaż pleców. Czy ktoś posiadający 1.33 w Yarisie II może powiedzieć czy też na luzie odczuwa dość mocne wibracje? Dodam, że przed naprawą nie przypominam sobie, żebym odczuwał wibracje. Albo jestem przewrażliwiony albo coś jest nie tak.

Offline marcin

  • Junior Administrator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #27 dnia: 29 Stycznia 2014, 12:53:18 »
Jeśli tak nie było, a jest, to wracaj tam, gdzie robili.

Nie pamiętam, ile ten silnik ma mieć na wolnych na ciepło, ale 600 to możesz mieć w V8, a nie w małej, rzędowej czwórce.

Moim zdaniem na wolnych powinno być w tym aucie co najmniej 700-800, żeby nie trząsł, ale - jak pisałem - nie pamiętam, ile ma być i nie mam w tej chwili gdzie sprawdzić.

Tu masz jeszcze coś na ten temat : http://www.yarisworld.com/forums/showthread.php?t=47472
3VZ.pl



Offline paba

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 5197
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #28 dnia: 29 Stycznia 2014, 13:50:19 »
pierwsze Yarisy, co prawda 1SZFE 4 cylindrowe miały mieć jedną długą kreskę (500) lub jedną długą i jedną małą (później) wg. Toyoty
TIIDA '09

Offline davidoff

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 873
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Yaris II 1.33 - wymiana prawie całego silnika
« Odpowiedź #29 dnia: 29 Stycznia 2014, 14:01:00 »
U mnie również instrukcje podają prawidłowe obroty na ciepło 550-600rpm i tak też jest w rzeczywistości i autem nie trzęsie.
Nie mówię, że u Ciebie tak niskie jałowe są odpowiednie, ale na pewno są wystarczające do równej pracy małej, rzędowej 4ki.
Jak trzęsie to wracaj do Toyoty, niech się głowią.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl