żne w jakiej firmie ubezpieczysz autko
Ja uważam, że to jednak ważne, w jakiej firmie.
Człowiek ubezpiecza się po to, żeby po szkodzie sprawnie i szybko dostać zwrot, czy to w postaci gotówki, czy likwidacji w ASO.
Chętni do sprzedania polisy wiadomo, są wszyscy. 10 minut formalności, uśmiech agenta i załatwione. Ale po szkodzie pozostają pytania:
1) Czy łatwo dodzwonię się do agenta lub na infolinię, gdzie objaśnia mi, co mam dalej robić
2) Jak długo będę czekał na rzeczoznawcę
3) Czy rzeczoznawca wyceni szkodę rzetelnie, czy tylko korzystnie dla ubezpieczalni. Może stwierdzi, że peknięcie na lampie było wcześniej i należy mi się tylko za zderzak?
4) Czy nie okaże się, że ten rodzaj szkody nie wchodzi jednak w zakres ubezpieczenia, na przykład szkoda podczas postoju (pozostawiony na parkingu pojazd się stoczył i uderzył w inny wóz)
Albo assistance... wołam pomoc drogowa a potem okazuje się, że awaria nastąpiła zbyt blisko domu i musze za tę pomoc zapłacić.
Człowiek czuje się bezpiecznie, myśli, że ubezpieczony jest od wszelkich możliwych wydarzeń, a potem okazuje się, że po gradobiciu dostanie 8 tys złotych, a za tę kwotę nie da się przywrócić pojazdu do stanu wyjściowego.
Dlatego ważne jest, jaką wybiera się firmę i na jakiego agenta się trafi. Czy powie mi o wszystkich "niuansach", czy jednak, żeby dostać prowizje podsunie tylko papierek i powie, że mam opcje all inclusive i o nic nie musze się martwić? Bo kto ma czas, aby u agenta przeczytać od deski do deski wszystkie warunki umowy, by właściwie zrozumieć napisane drobnym druczkiem "wyłączenia" z zakresu?
Mam nadzieje, że wypowie się ktoś, komu przytrafiła się szkoda w jakiejś konkretnej ubezpieczalni i opowie, czy poczuł się uczciwie "zlikwidowany"

Edit:
Felicjator, przepraszam, nie mam pojęcia jakim cudem wstawił się Twój nick... zaznaczyłam i kliknęłam cytuj. Nie grzebałam już przy tym. Wybacz
