Potwierdzam zależność.
Przecież napisałem wyżej, że było ciepło, jak to się działo. Nie ma żadnej zależności. Poza tym powtarzam, że we wcześniejsze zimy też wszystko normalnie działało. Silnik grzał wnętrze, ale za chwilę normalnie się wyłączał. Nie widać było, że jakoś wyraźnie dłużej i bez powodu pracuje.
Akumulatory pomału też tracą swą sprawność.
Nie zauważyłem, żeby akumulatory przez 2 lata straciły jakąkolwiek pojemność. Na to trzeba co najmniej 5 - 6 lat, a piszą, że po 10 latach akumulatory maja 90% pojemności.
Dziś jeździłem na krótkich odcinkach, woziłem parę osób na wybory i akurat dziś wszystko działało normalnie. Silnik spalinowy niewiele pracował, często się wyłączał i jeździłem na prądzie. Głównie w trasie, na dłuższych odcinkach takie coś się dzieje. Zobaczymy.