Jeśli u kolegi nastały pierwsze zimne i wilgotne jesienne dni...to może to być para wodna z tłumika

Nie raz na różnych forach spotkałem się z podobnymi pytanie i odpowiedziami,których wynik kończył się na paru kilo złotych. Ale fakt...może płyn chłodniczy spływać do tłoków przez nieszczelną uszczelkę. W takiej sytuacji,jeśli to manual,to radzę wrzucić piąty bieg i na sucho go przepchać,aby tłoki same się chociaż raz poruszały,aby ewnetualnie "wypchać" owy płyn z nad tłoków i dopiero wtedy odpalić silnik. Inaczej możemy co nie co rozwalić na dzień dobry

Następnie po rozgrzaniu silnika,obserwować zbiorniczek wyrównawczy od płynu chłodniczego,czy nie widać tam idących pęcherzyków,bąbelków itp... Jeśli tak,to kompresja przedostaje się do układu chłodniczego,czego dowodem jest nieszczelna uszczelka pod głowicą,lub pęknięcie samej głowicy. Sprawdzić jeszcze korek od wlewu oleju,czy pod nim nie ma tzw. kakao,czyli olej rozrzedzony z płynem chłodniczym,to świadczy o bezpośrednim dostawaniu się płynu do układu smarowania silnika.