Dowiedz się czy regulowano siłę hamowania tyłu bo jeśli nie to możesz bardzo przykro się rozczarować, szczególnie na zakręcie, jeśli auto jest obniżone względem serii to bez korekty na regulatorze "myśli" poprostu że jest załadowane i mocniej hamuje tył, przy hamowaniu na wprost będzie w miarę ok ale na zakręcie możesz mieć efekt jak po zaciągnięciu ręcznego.
Co do geometrii to tak jak myślałem regulowano zbierzność i słusznie jeśli jest nieprawidłowa, i jeśli nie odkręcano drążków kieroniczych to najnormalniej już wcześniej była zła, tyle że szerokie opony bardzo uwydatniają nawet minimalne błędy w ustawieniach których nie czujesz na wąskich i lekkich kołach.
Sprawa gwarancji rozpatrywana jest dość "elastycznie" wobec klienta w takiej sytuacji, fakt że papier jest do 15 cali, stanowisko mojego aso było uczciwe, wsadziłeś 16 cali ok ale jak polecą łożyska to na nie gwarancji nie dajemy ale reszta auta jest nadal na gwarancji, potwierdzili mi to wielokrotnie w różnych sprawach bo mam w aucie tu i tam coś zmienione. Jeśli zaś idzie o przegląd to nie wiem czy mogą go nie dać na tej podstawie, wiem natomiast że może być problem po wypadku jeśli auto jest przerobione, ubezpieczyciele szukają wszelkich argumentów aby się wymigać, niestety wtedy trzeba powołać rzeczoznawcę który wypowie się czy tuning jakiemu poddano auto poprawił czy pogorszył jego parametry w danej sytuacji i jeśli stwierdzi że nie pogorszył a tak najczęściej jest to sprawa załatwiana jest ugodowo przez ubezpieczyciela, znam to już z 2 przypadków i rozwiązanie było podobne, w jednym z nich ubezpieczyciel gdy mu udowodniono że zmiany w aucie poprawiły jego parametry i dzieki temu nie doszło do większych strat pokrył koszty rzeczoznawcy, oficjalnie przeprosił klienta i zaproponował jeszcze jakiś bonus.
Pozostaje jeszcze dla mnie tajemnicą co robiono u Ciebie z tyłem, wiem że tył yarisa a konkretnie belka nie jest specjalnie odporna na boczne uderzenie, wystarczy zimowe ślizganie z końcem na krawężniku nawet przy dość małej prędkości aby ją zdeformować, wtedy konieczna jest kosztowna wymiana i aso potrafiło w takiej sytuacji prostować belkę aby kliena nie narażać na dość spore koszta.
Jeśli coś takiego nie miało miejsca u Ciebie to zastanawiam się dlaczego coś tam ruszali i po co.
Wiem że moje pisanie jest sceptyczne, ale wynika z tego że ciągle spotykam się z brakiem wiedzy i ignorancją kolejnych stacji obsługi włącznie z toyotą.
Spotkanie naprawdę dobrego, doświadczonego i myślącego mechanika w dowolnym aso graniczy z cudem.