No cóż, jeżdżępełny rok. Gaz kosztował 5600 zł i zwróciło sięz niego (po doliczeniu tankowania benzyny, filtrów i innych pierdół) jakieś 3400 zł - mam kupca na instalacjęza 2000 zł, czyli w zasadzie sięzwróciło.
Wymieniłem amorki (sztuk 4), hamulce (przednie), świece, 2 razy olej silnikowy i raz w skrzyni, gumki w 1 wahaczu, rozrząd, no i po kupnie auta jakiś 1000 zł na klimę, simeringi, uszczelkęwału od strony skrzyni - w sumie jakieś 4000 zł jak tak liczę. Najdroższe były amory...
Kupiłem ją za 38500 zł, a wystawiłem cenęz gazem 38000 zł a bez gazu 35000 zł - w sumie jest o rok starsza, ale w duzo lepszym stanie niż przy zakupie

Czyli jeżeli sprzedałbym za 38000 zł to będęw plecy jakieś 4000 - 7000 zł za rok jeżdżenia - to nie jest chyba dużo zakładając, że samochód normalnie traci na wartości co roku przynajmniej te 15%. A może sięmylę?
Jeżeli tak, to wyprowadźcie mnie z błędu

Poza tym zostawiając Camry pozostaje pokusa uzywania jej w trasy - przy darmowym wyjeździe w tą samą trasęsłużbówką....