Podczas ostatniej wizyty w serwisie znalezli slady nacieku plynu na pompie wody. Naciek byl suchy, zostal wpisany do protokolu przegladu. Auto ma niecale 60 tys km (35 tys mil). Kazali pilnowac poziomu plynu i w razie ubytku dzwonic. Na zimnym silniku poziom jest delikatnie ponizej minimalnego, jak sie rozgrzeje to idzie wyzej. Dolna oslona silnika sprawia wrazenie mokrej, w kazdym razie mocno tak wyglada. Zadzwonilem do serwisu i powiedziano mi ze jest to zupelnie normalne gdy poziom plynu w zbiorniczku na zimno jest ponizej minimalnego, bo po rozgrzaniu sie podniesie. W zadnym z dotychczas posiadanych przeze mnie samochodow poziom ponizej minimun na zimno nie byl normalny. Juz nie wiem co o tym myslec. Auto ma jeszcze 6 miesiecy gwarancji, zszargana opinie w UK. Jak wyglada awaryjnosc tych silnikow w Polsce?