Prócz filtra kabinowego w klimatyzacji znajduje się jeszcze jeden filtr - w osuszaczu.

Tylko, dla ścisłości to są dwa różne "urządzenia".
Filtr kabinowy filtruje
POWIETRZE wpadające do kabiny (i z klimą jako taką niewiele ma wspólnego , w samochodach bez klimy też występuje

)
A osuszacz jest integralną częścią UKŁADU klimatyzacji (jako zbiór elementów w których krąży czynnik chłodniczy).
Przez osuszacz i filtr w nim zamontowany krąży
CZYNNIK CHŁODNICZY.Zadaniem tego filtra (i osuszacza) jest wyłapywanie opiłków i innych zanieczyszczeń, żeby nie dostały się do sprężarki , oraz wychwytywanie pary wodnej krążącej w UKŁADZIE (gdyby tam przypadkiem się znalazła).
I akurat ten filtr ze smrodem w kabinie nie ma nic wspólnego, bo nie styka się z powietrzem klimatyzowanym

Swoją drogą filtr osuszacza należy wymieniać co dwa lata. Ktoś wiedział?
Nie ma potrzeby wymiany (filtra) osuszacza, są to niepotrzebne koszta (200-300 zł). Wymienia się go w starych klimatyzacjach, kiedy jest przegnity i są nieszczelności czynnika chłodzącego albo jak układ jest długo otwarty i nałapie wilgoci.
A w starych inaczej gniło ? Niby mocniej ? W nowych nie gnije, bo czas inaczej leci ?
Dopóki układ jest szczelny w powodów opisanych powyżej nie ma potrzeby dotykania się do tego filtra.
A czy w "nowym" czy "starym" samochodzie jak ci się klima rozszczelni i do układu wejdzie wilgoc , to porządny zakład próżniowo ci ją z układu odessie , wymieni osuszacz na nowy (bo stary jest "mokry" od wilgoci) i dopiero wtedy nabije nowy czynnik.