Yorki_man jak dla mnie "wyprzedaż" to tylko chwyt reklamowy. Jeśli poobserwujesz sobie ceny w ciągu roku, to przekonasz się, że co pewien czas pojawiają się różne promocje, poza tym sprzedawcy mają większe ciśnienie na wyniki i też zaoferują ci dobre ceny w kwietniu, czy maju.
Wyprzedaż? To nie są samochody, które stoją na placu tak jak u innych firm... i wyprzedają co mają, bo rok się kończy, to jest oferta na produkowane w listopadzie, grudniu samochody, które dopiero w styczniu, lutym zostaną sprowadzone do Polski. Myślę, że sztab psychologów, marketingowców, i innych magików opracowuje "promocje" Toyoty.
Ostatnio wymieniłam opony w salonie. Wiosną miało to kosztować 160 PLN, ale dostałam rabat i zapłaciłam ~120 PLN, w tym roku na zleceniu napisali, że wymiana opon będzie kosztować ~150 PLN, a po wymianie (po 2h mimo iż byłam umówiona na konkretną godzinę) zapłaciłam też ~120 PLN, przy czym na fakturze policzono 0,5h pracy i 20% rabat za tę usługę. Nie prosiłam, nie zostało mi nic innego, jak ładnie podziękować za rabat i dobrą cenę... i pozostać dozgonnie wdzięczna

.
To takie moje luźne przemyślenia na temat strategii promocyjnej

)