Oj tam, oj tam, klakson jak się "odzywa" to jest OK.
A tak Poważnie, w większości starszych klaksonów była śruba regulacyjna tonu (z tyłu urządzenia), teraz zdarzają się jednorazówki.
Generalnie, obecnie klaksony mają wysoki, by nie powiedzieć, bardzo wysoki ton. Kiedy się spi...li, to jest różnie- skrzeczy!!!!!!!!!!. Przyczyna, to nieszczelność, woda, rdza i takie tam "zipanie".
Rozwiązanie, to "

dłubanina" i wątpliwy efekt, zwłaszcza dla początkujących. (Możliwe uzyskanie pożądanego efektu-)cierpliwości). Dostęp do klaksonu też wymaga małego demontażu elementów komory silnika.
Jak 'piska", to nie licz na ASO. Uznają, że działa!?
Alternatywa to zakup nowego-oryginalnego lub zakup dwutonowych, takich "ślimakowych" klaksonów - 2szt nisko tonowy i wysokotonowy, a jak dasz sygnał, to jak miałem w motocyklu, to "dawał" jak TIR

Nawiasem mówiąc (też lubię mieć dobry sygnał) to ile razy jest on naprawdę potrzebny, to inna sprawa. Ale szacun, ma być dobry

Głośności życzę
