U mnie z kompem jest tak, że wyłacznie w jeżdzie po trasie przekłamuje max o 0,1l, a bywało że wskazywał idealnie. Z kolei w mieście róznice są większe i sięgają u mnie ok. 0,3-0,4l. Najdłuższa trasa jaką zrobiłem to wakacje - łącznie wyszło 4500 km, więc mogę coś powiedzieć wreszcie o spalaniu. Trasę pokonałem w 95 proc. autostradami i ekspresówkami z prędkością na tempomacie ok. 140 km/h. Czasem ciut wolniej - przejazdy przez tunele i kręte odcinki alpejskich autostrad - a czasem szybciej - jak nie chciałem podczas jazdy lewym pasem hamować rozpędzonych za mną aut - chwilowo 150-160 km/h.
Spalanie w mieście ustabilizowało się w granicach 5,3-5,7 l/100 km. Oczywiście w sprzyjających okolicznościach da się zejść do 4l, a nawet mniej - w sierpniową sobote jadąc z Ursynowa na Wólkę, głownie Wisłostrada, predkosc 70-80 km/h, odcinek 21 km w jedną stronę - wyszło 3,5l. Ale to było lato, teraz przy temperaturach minusowych w mieście jest ok. 6l. Wszystkie wyniki liczone z tankowania. Komp zaniża o ok. 0,3 litra. Na samym początku zaniżał o 0,7l.
Piszczenie podczas cofania wyłaczyłem w ASO - darmowa usługa, a wkurzało to faktycznie.
Automatyczne światła przestawiłem w ASO na najbardziej czuły poziom. Mimo to zdarza się, że zbyt późno przełączają się z drogowych na mijania i czasem ktoś mi błyska. Więc zazwyczaj decycuje się wyjśc z trybu AUTO i tradycyjnie je włączam, bo nie chce denerwować innych. Na pocieszenie - inne marki mają z tym zblizone problemy, jedynie w niwym BMW X5 na full led działało to idealnie.