Przy najlzszejszym nacisnieciu pedala gazu badz jego powolnym spuszczeniu czuc lekkie szarpniecia. Mysle, ten typ ma swoje lata wiec pewnie jakies luzy są. Wczoraj postanowilem przepalic ja. Krecilem ja na kazdym biegu od 4 do 5,5 tysiecy obrotow. Na 5 biegu juz nie krecilem do konca, bo raz ze strach jechac nim wiecej niz 130, a dwa ze poczuem lekki swad. Wracajac do domu zauwazylem, ze te szarpniecia sa praktycznie nie odczuwalne. Moze mi ktos wytlumaczyc w jaki sposob sie to moglo naprawic?