Witam. Problem dotyczy Camry 1995 3.0 1MZ, przebieg 300tyś na liczniku, LPG sekwencyjny.
Obecnie jeździ na oleju Total 5W40, głównie trasa, autostrady, dynamiczna jazda, często prędkość maks, na A4 poszła 220:)
Silnik i skrzynia były raczej w dobrej kondycji. Po regulacji luzu zaworowego, część płytek przesortowałem, kilka płytek dopasowałem
z innego silnika, reszta szlifowana na magnesówce. Luzy ustawione książkowo, ssące 0.19-021, wydechowe 0.29-0,32.
Na dwóch zaworach przed regulacją był ciasny luz 0.15 i 0.22, reszta w normie.
Robiłem to pierwszy raz, ale poszło dobrze, dostęp to tylnej głowicy ciężki ale dałem radę.
Przy składaniu nowe uszczelki dekli, uszczelki świec, nowe irydowe świece i czyszczenie przepustnicy,
dokładniej zaworka od wolnych obrotów. Po złożeniu pali od strzała i wszystko jest ok, jedynie chodzi troszkę głośniej.
Kilka dni jazdy i pojawia się problem z olejem, przepala duże ilości, po ok tygodniu dymi lekko przy odpaleniu, obecnie jak odpalam
dymi bardzo mocno na niebiesko, po krótkiej chwili leci tylko para, jak się zagrzeje i przejadę kawałek dymienie ustępuje całkowicie.
Silnik nie stracił mocy, obroty trzyma równe, pali na dotyk. Silnik spalał 1l. na ok 4tyś km przy dynamicznej jeździe podanej powyżej.
Ktoś napisze że dużo, ale jak dla Mnie przy tej jeździe i wieku auta to tyle co nic, olej zmieniany max co 8 tyś km, obecnie spala ok 1l. na 700-800km. Podejrzewam że to wina uszczelniaczy, ale nie mam pojęcia dlaczego po regulacji luzu zaczęła tak brać olej.
Pytanko do szanownych forumowiczów, czy miał ktoś podobny przypadek, ewentualnie zna przyczynę takiego stanu, z góry dzięki Pozdr.