czy mógłby potwierdzić czy też zaprzeczyć, że jego tylni zderzak różni się kolorem od reszty?
Ewidentna różnica w kolorze !
ASO nie dobiera sobie lakieru tylko zamawia fabryczny według kodu lakieru.

Moja historia:
W zderzak naszego srebrnego A I "wjechał" kiedyś gość stojący za mną podczas włączania się do ruchu na skrzyżowaniu (zagapił się).
Było kilka delikatnych rysek (w stylu obcierki parkingowe) które w normalnych warunkach bym olał.
Ponieważ samochód był na gwarancji, w leasingu, nie moja wina, ect. , oddałem do ASO na naprawę.
A oni (podobno

) ściągnęli dla mnie z centrali nowy zderzak (z otworami pod czujniki parkowania) i
oddali samochód do warsztatu który współpracował z nimi w zakresie blacharsko-lakierniczym (moje ASO nie miało jeszcze wtedy swojej lakierni).
Samochód odebrałem (padał deszcz i za chwilę mieliśmy wyjazd w zaplanowaną trasę) więc nawet się specjalnie nie przyglądałem.
Po kilku dniach stwierdziłem
minimalną różnicę w odcieniu (lakier świeży być może różnił się od "starego" wypłowiałego) oraz w kilku miejscach niewielkie "grudki" a'la "baranek" pod lakierem bezbarwnym).
Pojechałem do ASO, zaprosiłem gościa od likwidacji szkód do samochodu i ten stwierdził: "zderzak spierdo l..ony".
Za 2-3 tygodnie otwieramy naszą lakiernię , niech pan podjedzie, zrobimy tak jak być powinno.
Ponieważ stwierdziliśmy z żoną, że różnice są tak niewielkie (musiałem jej pokazać gdzie są , "baranka" w ogóle nie zauważyła

) że szkoda naszego czasu na ponowne malowanie.
I tak jeździmy do tej pory

Ale w twoim przypadku ja bym nie odpuścił
