carinus kiedyś na GG opisywałm ci moje perypetie z wałkami o innych kontach i wznosach ( bardziej ostrymi ), które sobie zafundowałem celem poprawy osiągów, pisałem ci tez wtedy że zamiast paru KM w góre otrzymalem 15 Km mniej i dziwne klekotanie w silniku, mechanik który wkładał mi te wałki bawił sięz nimi ( ustawiał ) chyba z tydzień, po tym "strojeniu" uzyskał moc seryjną przy 6500 RPM, czyli 500-700 rpm wyżej niż w serii, moment był obniżony o 15 Nm w zakresie śerdnim i dolny a tylko wyższy w dalekiej górze, to a przede wszystkim ten warkot silnika był nieakceptowalny dla mnie, dlatego zdecydowałem sięwrócic do wałków seryjnych.....nie hamowałem jeszce auta i nie wiem czy osiagi wróciły do normy.....ale klekotanie sięutrzymuje dalej...pojechałem więc do servisu Toyoty aby podpytać o przyczyne, mówią ze to prawdopodobnie ta spręzyna....trochęsięrozpisałem ale to ku przestrodze dla tych którzy chcą coś dłubnąć przy silniku nie mając duzego pojęcia o jego konstrukcji, a co gorsza oddajac je w rece "tunerów" którzy moze i sięznają ale nie konieczie na tych lub innych silnikach....