Witam,
wywierciłem otwór rewizyjny (średnica 35mm) w mojej Toyocie. Nie było łatwo ale się udało. Otwór wywierciłem w innym miejscu jak kolega termos. Z mojego " otworu" widać cały parownik i dodatkowo dno komory parownika. Zrobiłem zdjęcia ale niestety nie kumam jak można je tutaj pokazać. po naciśnięciu dodaj zdjęcie wyskakuje mi taki text "[img ][/img ]" Może ktoś mi może tutaj pomóc ?
Wracając do tematu, po oględzinach parownika i jego umiejscowienia mogę powiedzieć że rozwiązanie Toyoty Denso jest do D.
1. odpływ wody z parownika ma kolanko co uniemożliwia wsadzenie sondy przez otwór odpływu wody z parownika.
2. Pryskanie preparatem z pojemnika przez sondę umiejscowioną w odpływie nie przynosi NIC, totalne marnotrawstwo pieniędzy.
Niestety jeszcze nie otrzymałem mojego płynu odkażającego dlatego użyłem puszki z preparatem do klimy. Pryskanie tym wynalazkiem bez takiego otworu rewizyjnego , po ciemku to wielkie wyzwanie. Nie ma szansy aby w ciemno dokładnie spryskać cały parownik.
3. Płyn- tutaj potrzebujemy minimum 1 litr płynu, pod dobrym ciśnieniem. To jest jedyna możliwość aby parownik można było umyć. parownik ma małe użebrowanie dlatego potrzebujemy ciśnienia.
4. Parownik jest w 1/4 zasłonięty jakim plastikiem. Po co to, nikt nie wie.
5. Parownik po trzech dniach w gorącym garażu był wilgotny . Co najmniej dziwne.
Miałem okazje wczoraj spojrzeć jak to jest rozwiązane w mercedesie. Mercedes ma jakiś system suszenia parownika. Kolega jeździł nim wczoraj i używał klimy. Udało mi się dostać do jego parownika. Parownik suchutki.
Pozdrawiam