Mam pytanie, może głupie ale dlaczego tak ważna jest prędkość odczytu? Nie wystarczy, jak urządzenie podaje parametry i rysuje wykresy?
Od roku mam najtańszy niebieski ELM za parę złotych i spisuje się w Priusie świetnie. Łączy się z chińskim telefonem (Gretel A7 za 50 dolarów), chińskim tabletem, chińskim smartwatchem. Wszędzie Torque działa bez zarzutu. Jedyne, czego odmawia to współpraca z Hybryd Asystentem. OBD jest wpięte cały czas, a auto stoi nieraz tydzień (wiem to błąd) i nic się nie dzieje z akumulatorem.
Najczęściej sprawdzam: obroty silnika, temperaturę silnika, temperaturę baterii HV, różnicę napięć modułów, pobór prądu przez baterię HV (to bardzo ciekawe, jak komputer sobie zarządza wykorzystaniem baterii). I tyle. Czy szybszy OBD coś by zmienił?