Moim zdaniem nie można tu na starcie zdyskwalifikować 1,33, chodź godnym polecenia oczywiście określić go nie można. Jeśli będzie jeżdżone tylko w mieście (a na hybrydę czy 1,6 brakuje funduszy) to będzie się to jako tako sprawować. Duże znaczenie będą tu miały oczywiście wcześniejsze doświadczenia kierowcy (z auta o jakiej mocy się przesiada) i jego temperament. Przy założeniu, że auto będzie użytkowane poza miastem i nie będą to głównie autostrady sugerowałbym jednak dozbierać kilka tysiaków, powalczyć jeszcze o jakiś rabat w salonie i brać 1,6.