Chciałbym zaprosić do dyskusji o wspomnianym w tytule wątku bezkluczykowego systemu.
Moja ocena (powtarzam moja) jest mierna.
System działa bardzo dobrze (za dobrze, ale o tym za chwilkę), podchodzimy do auta, łapiemy klamkę lub klapę bagażnika i nie musimy szukac kluczyków. Szczególnie Panie lubią tą opcje, nie muszą tracić czasu na szperanie po torebce. W nocy, nie musimy szukać stacyjki, pyk, przycisk start i już mamy auto gotowe do jazdy. Perfekcyjnie.
Problem pojawia się z kilku przepadkach: wpadasz spóźniony do domu, lecisz w drzwi, rzucasz kurtkę, lecisz przed TV, bo właśnie walnęli pierwszą bramkę lub była pierwsza tura skoków, a Twoja połowica zabrała samochód na zakupy bez kluczyków...bo auto było włączone, to logiczne, że po co klucze (stare nawyki-przecież są w środku) i po jakimś czasie dostajesz telefon, bo musisz wstać, zabrać kurtkę z kluczami, zamówić Taxi i jechać do auta, bo ani zamknąć, ani odjechać. Samochód odjedzie bez problemu bez kontaktu z pilotem (naturalnie musi być włączony)
Drugi przykład: auto stoi pod domem lub restauracją, ty w środku z kluczami, a Pan złodziej ze wzmacniaczem nie musi się już męczyć, auto same pozwala się odpalić, jakby był jego właścicielem. Z tego też powodu ubezpieczenie od kradzieży wzrosło o 20 % na te modele wyposażone właśnie w ten system. Fachowcy oceniają stopień trudności kradzieży pojazdów z tym systemem poniżej jakiejkolwiek normy bezpieczeństwa ( chyba Fiata 126p jest nieco trudniej ukraść, bo trzeba włożyć nieco wysiłku fizycznego - schylić się do stacyjki, zerwać blokadę, otworzyć drzwi. )
Wzmacniacz sygnały nie jest żadną zaawansowaną technologią (nawet sygnał nie musi być rozkodowany)
Naturalnie, mamy możliwość wyłączenia tego gadżetu w opcjach pojazdu, ale czy naprawdę jest on po coś montowany czy tylko aby wzrosła wartość zainstalowanych elementów i potem cena sprzedaży, czy naprawdę nie można tego zabezpieczyć???
Do moderatora: można prosić o przerzucenie dyskusji kolegów na ten temat z wątku FullLED, było wspaniale rozpocząć troszku porządku, bo spowodowałem (sprowokowałem) przemieszanie się tematów za co przepraszam