Jestem świeżo po montażu żarówek dwufunkcyjnych, tych za 169 zł, wiec kilka porad (link na pierwszej stronie postu).
Polecam te droższe, gdyż mają lepsze diody SMD 5730.

Od góry nie ma szans na wymianę żarówek, bo za ciasno, a po lewej jest zbiornik spryskiwaczy.
Samochód na podnośnik żabka na środku, dwie podpórki i koc i można działać.
Wystarczy odkręcić jedną śrubę M6 kluczem 10 i podważyć płaskim śrubokrętem dwie spinki i odchylić trójkątną plastikową osłonę i mamy łatwy dostęp.

Montujemy nową żarówkę do lampy, gniazdo nowej żarówki montujemy w gnieździe starej żarówki i dokładnie izolujemy taśmą, aby korozja nie zrobiła szkód.

Trytytkami spinamy całość by nie latała.

Obie żarówki łączymy dołączonym przewodem i ciągniemy pod górną czarną osłoną przedniego pasa i koniec wprowadzamy do skrzynki bezpieczników.

Na tym etapie kierunkowskazy działają, jednak pozostał nam jeden przewód do zasilania świateł dziennych, którego koniec podłączyłem tymczasowo pod bezpiecznik nr 25 PCU, wciskając i dociskając go bezpiecznikiem.
Świata świecą po dwukrotnym naciśnięciu przycisku POWER lub gdy włączymy samochód i jest napis READY.
Po włączeniu świateł mijania dalej świecą światła dzienne co nie powinno mieć miejsca, jednak gdy zaczyna się ściemniać wyjmuję ten przewód.
Parę dni tak będę jeździł ponieważ czekam na mini przekaźnik i przycisk do włączania i wyłączania świateł dziennych.
Ten dołączony do zestawu jest za duży by zmieścił się do skrzynki, a jest wolne gniazdo na mini przekaźnik.
Co do przycisku nie powinno go być według przepisów, jednak go zakładam z trzech powodów.
1. Przy badaniu technicznym trzeba wyjąć bezpiecznik, ja nacisnę tylko przycisk.
2. Stoję na postoju jako taksówka i podczas grzania wnętrza niepotrzebnie świecą dzienne.
3. Mamy pewność, że światła dzienne są włączone, bo przycisk ma kontrolkę, a jest też dodatkowo podświetlany.
Kolejna część z podłączania przekaźnika, będzie gdy zawita listonosz.