Dobry zwyczaj nie pożyczaj mawia przysłowie. Po 2,5 roku walki o dobry stan mojej camry 2 tygodnie temu kuzynka zniweczyła środki i pracę wsadzone w doprowadzenie tego auta do naprawdę dobrego stanu. Wstępna wycena naprawy to 7tys zł.
Poddaję się, nie będę robił :(
Zdjęcia pod linkiem -
https://1drv.ms/f/s!AuTCo7d6aLJJjEhaoFn-RewNKhqV Na pewno do wymiany/roboty:
błotnik prawy przedni
maska
pas przedni
światło prawe przednie
zderzak przedni
kierunkowskaz prawy przedni
grill
zbiornik spryskiwacza
chłodnica (nie było wycieku, ale jest pogięta)
chłodnica klimatyzacji (wysyczała po uderzeniu)
Nie wiadomo co z podłużnicami. Teoretycznie strzał nie był strasznie mocny, ale w tej chwili nie otwierają się drzwi kierowcy.
Auto samo zjechało z lawety. Nie było żadnego wycieku oleju, na kierownicy niczego nie poczułem.
Model to camry III, silnik 3.0 V6, 188km. VIN dla zainteresowanych 4T272VV1007003446.
Od sierpnia zeszłego roku, kiedy camry została przez PZU (miniAC) wyceniona na 6,5 tys. zł poniosłem następujące wydatki:
- montaż nowej instalacji gazowej i przepływomierza - 2000zł
- naprawa skrzyni biegów i późniejsza wymiana oleju w zakładzie SAMKO w Warszawie - 4100zł
- wymiana klocków tył, konserwacja strzemion i zacisków, wymiana oleju i filtów - 420zł
- wymiana tulei wahacza poprzecznego prawy tył - 250zł
- wymiana tulei stabilizatora tył 2szt. - 150zł
- detailing lakieru - 400zł
Na wszystko faktury do wglądu.
Toyota była na bieżąco serwisowana u Artura Weglera. Zawieszenie i hamulce super, silnik bez wycieków, porobiłem też trochę blacharkę, ale efekt już w większości utracony, a nadkola tylne nie wyszły jak powinny. Podłoga zdrowa, zabezpieczona, odrestaurowałem też felgi, są dwie nowe opony letnie z przebiegiem 1000 km. Cała elektronika sprawna, wnętrze w skórze, przetarty fotel kierowcy. Przebieg wg licznika to niecałe 380 000 km.
Jestem zainteresowany wyjściem z projektu, sprzedażą w takim stanie jak jest. Najwięcej warta jest na części, może ktoś chciałby wejść tu w jakiś deal. Nie mam jednak gdzie trzymać i rozkręcać tej fury. Jak się rozglądałem za automatem to wołano 3000 zł, element w postaci przepływomierza nie chodzi taniej niż 500 zł (ściągnąłem to ze Szwecji), nowa instalacja sekwencyjna i butla zalegalizowana chyba do 2015 roku, przegląd do sierpnia. W baku paliwo za jakieś 250zł i gaz za 50zł

Czekam na propozycje, pomysły, słowa wsparcia.
Pozdrawiam
Tomek
PS jak jest na ten wątek lepszy dział, to proszę o przeniesienie.