Więc oślepianie to opowieść wyssana z palca pod warunkiem że sami nie regulujemy świateł, nie mamy dociążonego tyłu i oczywiście mamy czyste klosze by nie rozpraszać światła. A jeśli coś wieziemy albo są pasażerowie to warto obniżyć o oczko bądź dwa by czasami nie sięgał strumień światła do lusterek innych.
Zgodzisz się że trochę dużo tych warunków się robi?
Oczywiście wsiadając z rodziną lub bez do samochodu, przecieracie każdorazowo klosze, obniżacie oczko lub dwa (bagaże z tyłu) i wszystko jest ok? Bo ja się przyznam bijąc w pierś, że zapominałem o takiej regulacji nawet w starej Lagunie jaką dawno temu jeździłem...
@Ixemek - Miałem Ci już nie odpisywać ale mnie odrobinę zaintrygowałeś

bo jeśli fabryczne Xenony w jednym aucie i full LEDy w drugim jakie posiadam, nazywasz gównem jak nazwiesz swoją samoróbkę ?

Z obu jestem mega zadowolony i świecą świetnie - a co ważniejsze bezpiecznie dla mnie i innych uczestników ruchu. Co do LEDów to się przekonam pewnie tej zimy czy brak spryskiwaczy daje mi popalić przy oblodzeniu i dam znać na forum.
Nie daj Boże trafisz pewnej nocy na drugiego takiego Ixemka-JanuszaOświetlenia, jadącego z przeciwka i dotknie Cię ten jeden przypadek na milion. Nawet wtedy będzie to jeden za dużo.
Proponuję przestać robić ku*we z logiki i stosować retorykę "jeszcze nikt mi nie trąbił to znaczy że jest super" bo to jakbyś powiedział "jedzmy gó*no, przecież miliony much nie mogą się mylić".
W prosty sposób zamknij mi, oraz mnie podobnym, gębę przy pomocy uczciwie podbitego papierka ze stacji diagnostycznej z akceptacją Twoich lampek. Tak jak zasugerowałem powyżej. O ile mi wiadomo - będziesz pierwszy (chociaż kto wie - przy padniętym CEPIKu 2.0 wszystko jest możliwe...

).