Kilka korekt do dyskusji:
1. Poziomowanie działa dynamicznie w czasie jazdy, ale nie jest aż tak szybkie, żeby po wjechaniu w dziurę albo na jakiś garb skorygować ustawienie. Więc jak przejeżdżacie przez "leżącego policjanta" to spowoduje to lekkie oślepienie jadących z przeciwka. Poza tym nie ma czujników pochylenia samochodu a jedynie czujniki ugięcia wahacza, czyli reakcja na obciążenie pojazdu a nie np. na to czy jedziemy jedziemy w górę czy w dół (to zresztą byłoby bez sensu, bo jadąc pod górę mocno skróciłaby się wiązka światła).
2. Jeśli palnik xenonowy jest dobrze wykonany (zresztą dot. też ledów i halogenów)- czyli zwykle oznacza to, że jest dobrej firmy - to po ustawieniu prawidłowego kąta padania (1%) nikogo to nie będzie oślepiać, tym bardziej że światła są asymetryczne (ale to nie oznacza, że lewe świeci niżej niż prawe - to bzdura do kwadratu, albo ktoś kto o tym pisał ma nieprawidłowo ustawione światła - wtedy trzeba do warsztatu!). Jeśli oślepia, to znaczy, że źle ustawione światła albo po prostu dziadowski palnik/soczewka/reflektor (czyli zwykle najtańsze przeróbki).
Jednak krótkie oślepienie nastąpi jeśli ktoś wjedzie w dziurę/garb i po prostu cały przód auta lekko uniesie się. Jest to jednak chwilowe oślepienie. Pytanie w jakich sytuacjach to następuje:
- na autostradzie to żaden problem oczywiście,
- w mieście, gdzie jest najwięcej dziur niby problem jest, ale rzadko w mieście jest totalnie ciemno, więc wśród latarni oślepienie nie jest aż tak dotkliwe (ale przyznać trzeba, ze jest),
- najgorzej na zwykłej 1-jezdniowej drodze poza miastem, gdzie jest ciemno i droga może być pofałdowana - i to faktycznie jest niebezpieczne.
3. 95% przypadków słabych halogenów, to wypalone odbłyśniki. Trzeba na nowo napylić lub wymienić, dopiero potem kombinować z żarówkami. Fakt, że Toyota miała kilka wpadek ze światłami, które po prostu fabrycznie fatalnie świeciły.
4. Oślepianie od tyłu (w lusterkach) moim zdaniem najgorsze jest z samochodów typu SUV/crossover. Mają po prostu wyżej światła i jak ktoś siądzie nam na tyłku, to po prostu wali światłami prosto w lusterka. W "normalnych" autach (nie SUVach) problem praktycznie nie występuje, jeśli światła są poprawnie ustawione.
5. Niestety nie wszyscy wiedzą, że ustawia się każdy rodzaj świateł. Krążą nadal mity, że jak jest autopoziomowanie, to nic nie trzeba kręcić - to oczywiście bzdura.
6. Ktoś na początku dyskutował o tym czy jak znaki są oświetlone przez światła mijania, to czy oślepia też wtedy innych kierowców. Trzeba zwrócić uwagę na to, że mimo odcięcia światła przez soczewkę (a raczej blendę) zawsze będzie trochę światła odbitego/rozproszonego chociażby od elementów ozdobnych reflektora czy po prostu jego wnętrza. Ale moim zdaniem nawet przy za mocnych żarówkach/palnikach/LEDach rozproszone światło nie będzie oślepiać. Z drugiej strony takie światło jest potrzebne, bo chociaż przeszkadza we mgle, to dzięki niemu widzimy drogowskazy zawieszone nad drogą.
7. Porządne LEDy/xenony powinno się montować nie poprzez wymianę źródła światła, ale całej soczewki. Wtedy świeci to dobrze i nie oślepia. Ale oczywiście homologacji na to nie będzie.
8. BMW akurat bym się tak nie czepiał, jak niektórzy, bo to auta które mają wyjątkowo dobrze montowane reflektory - płaszczyzna szkła reflektora jest prawie prostopadle do ziemi (dramat to jest w Porsche przy tych "leżących" reflektorach, które generują olbrzymie ilości światła rozproszonego). Ale rozumiem, że chodzi o bezsoczewkowców z xenonami za 100zł i "krzywym" palnikiem - tam światło świeci wszędzie tylko nie na drogę.
Także Koledzy - nie uogólniajmy, bo jak wszędzie jest wiele rozwiązań dobrych (i one trochę kosztują) i marnych (zwykle tanich).